
Przygotowania do przedterminowych wyborów parlamentarnych w Wielkiej Brytanii nabierają tempa. Ledwo we wtorek brytyjska premier Theresa May ogłosiła, iż rozpocznie starania w tej sprawie, a już w środę zorganizowano głosowanie, w którym absolutna większość członków Izby Gmin poparła jej propozycję. Samorozwiązanie parlamentu Zjednoczonego Królestwa powinno nastąpić nocą z 2 na 3 maja, a do urn Brytyjczycy pójdą 8 czerwca.
REKLAMA
Za pomysłem skrócenia kadencji brytyjskiego parlamentu o prawie trzy lata opowiedziało się 522 członków Izby Gmin. 115 nie wzięło udziału w głosowaniu. Zaledwie 13 parlamentarzystów z Wysp sprzeciwiło się propozycji złożonej przez premier Theresę May. Oznacza to, iż za samorozwiązaniem parlamentu dość jednogłośnie opowiedzieli się zarówno politycy rządzącej i dominującej w sondażach Partii Konserwatywnej, jak i laburzyści oraz Liberalni Demokraci.
Wcześniejsze wybory mają to pomysł Theresy May na wzmocnienie jej pozycji w okresie Brexitu. Nap odstawie ostatnich sondaży szefowa brytyjskiego rządu liczy na zwiększenie siły konserwatystów w parlamencie. Jej celem jest też udowodnienie, iż ma odpowiednio silny mandat do sprawowania władzy i nie zawdzięcza jej tylko temu, iż na następczynię namaścił ją David Cameron. – To będzie wybór między silnym i stabilnym przywództwem w interesie państwowym, ze mną w roli premiera, albo słabym i niestabilnym rządem koalicji kierowanej przez Jeremy'ego Corbyna – mówiła May we wtorek.
źródło: Reuters
