
Co jest śmiesznego w tym, że opozycja zebrała prawie milion podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie zatrzymania reformy edukacji? Wydaje się, że to temat wyjątkowo poważny, ale w czwartkowy poranek prezenter TVN24 nie mógł tego newsa podać nie zanosząc się śmiechem. Wszystko przez to, o czym musiał poinformować kilka sekund wcześniej...
REKLAMA
W niczym niepohamowany atak śmiechu prezentera wprowadził fakt, iż przed informacją o referendum szkolnym musiał odczytać najświeższe wieści ze świata sztuki. A tymi okazały się jaja. Z sukcesem wysiedziane przez francuskiego performera Abrahama Poinchevala. Właśnie wykluły się z nich pisklęta, a artysta oznajmił, że wysiadując jaja w gmachu paryskiego Palais de Tokyo przekroczył kolejną granicę dzielącą go od lepszego poznania natury. Wcześniej w tym celu wiele dni spędził w figurze niedźwiedzia, a następnie dał się zamknąć w potężnym kamieniu.
Taka sztuka współczesna wywołuje u was uśmiech? To zobaczcie, do jakiego stanu doprowadziła dziennikarza TVN24, który musiał podać newsa o treści: "koniec eksperymentu w Paryżu, artysta wysiedział kurczaka".
Niezła beka w @tvn24. Dziennikarz nie wytrzymał głupoty, którą stacja podała w serwisie i się obśmiał pic.twitter.com/0tkFkCtGTG
— Damian Cygan (@DamianCygan) 20. April 2017