
Wszyscy zachodzą w głowę, kto wymyślił i zlecił zawieszenie billboardów skierowanych do wyborców PiS z nurtującym wielu pytaniem "Wyborco PiS! Nie jest Ci wstyd?". Opozycja się nie przyznaje. PiS już chyba też odpuścił.
REKLAMA
Zapytani przez nas politycy opozycji zarzekają się, że to nie oni stoją za billboardami z nadrukowanymi hasłami: "Wyborco PiS! Nie jest Ci wstyd?. Wszyscy jednym głosem mówią, że nie wiedzą, kto zlecił zawieszenie plakatów. – To zapewne jakiś zdenerwowany wyborca – mówi nam Grzegorz Furgo, poseł Platformy Obywatelskiej.
– Przecież każdy może wykupić sobie powierzchnię reklamową i zawiesić plakat. A wielu obecna władza przecież oburza – tłumaczy właściciel agencji mediowej. A czy każdego na to stać? – Z tego, co widziałam na zdjęciach, to wcale nie jest duży format, bo to jest to billboard 6x3, czyli 18 m kw. Myślę, że za wynajęcie takiej powierzchni na miesiąc trzeba zapłacić mniej więcej 1,5 tys. zł. Plus druk, ale to niewielkie koszty – wyjaśnia w nam Beata Chojecka-Kuczek, starszy konsultant OOH w firmie Jet Line.
W rozmowie z Superstacją senator PiS Jan Maria Jackowski zapowiedział wczoraj, że sprawą mają zająć się prawnicy partii rządzącej. Ale, jeśli na plakatach nie znalazły się obraźliwe treści, to nikt nie może nakazać, by je ściągnąć. I chyba także w PiS odpuścili. – Nie zajmujemy się takimi głupstwami – przyznał w rozmowie z naTemat poseł Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Pięta. – Prymitywnych lewaków nie brakuje. Nie przejmujemy się tego rodzaju patologią. Realizujemy program, robimy swoje. To wolny kraj, każdy może sobie wywieszać taki billboard, jaki mu się podoba – kontynuował poseł PiS.
Plakaty w barwach Prawa i Sprawiedliwości zamieszczono na billboardach zlokalizowanych na trasie z Warszawy do Piaseczna. Zamieszczono na nich także logo partii. Być może jest to nowa odsłona akcji, o której informowaliśmy w naTemat już w ub.r., gdy plakaty z pytaniem tej samej treści zawisły na ulicach Wrocławia. Wówczas postawiono jednak na znacznie mniejsze formy. Teraz każdy, kto wjeżdża i wyjeżdża z Warszawy drogą krajową nr 79, ten zapewne nie przeoczy wielkiego pytania "Wyborco PiS, nie jest ci wstyd?".
