Bronisław Komorowski chyba celnie wskazuje powody, przez które PiS straciło pozycję partii cieszącej się największym poparciem Polaków.
Bronisław Komorowski chyba celnie wskazuje powody, przez które PiS straciło pozycję partii cieszącej się największym poparciem Polaków. Fot. Jan Rusek / Agencja Gazeta

Były prezydent Bronisław Komorowski jak mało kto boleśnie przekonał się, że wyjątkowo korzystne sondaże szybko mogą zmieniać się w lawinę złych wieści. Czerpiąc z tego doświadczenia w czwartkowy poranek na antenie TOK FM komentował najnowsze badania sympatii politycznych. I chyba celnie wskazał źródło tego, dlaczego Prawo i Sprawiedliwość przestało cieszyć się największym poparciem Polaków.

REKLAMA
Jak informowaliśmy w naTemat w środę, na pozycję lidera wróciła Platforma Obywatelska. Jak wskazuje najnowszy sondaż Millward Brown dla "Faktów" TVN i TVN24, na partię stworzoną przez Donalda Tuska zagłosowałby dziś 31 proc. wyborców. Rządząca Zjednoczona Prawica (PiS, Solidarna Polska i Polska Razem łącznie) cieszy się 29-proc. poparciem. Na podium mieści się jeszcze Kukiz'15, którego popiera 10 proc. Polaków. 6 proc. zadeklarowało oddanie głosu na Sojusz Lewicy Demokratycznej. Stawkę zamyka Nowoczesna, która znalazła się już na granicy 5-proc. progu wyborczego.
Skąd te zmiany? W czwartek na antenie TOK FM sondażowe problemy Prawa i Sprawiedliwości skomentował były prezydent Bronisław Komorowski. – Najważniejszym czynnikiem zmieniającym te proporcje – jeżeli chodzi o sondaże – jest Jarosław Kaczyński i jego błędy – mówił. – Błąd strategiczny, który uruchomił w moim przekonaniu tendencję do głębokiej zmiany, to jest ta dramatyczna dla Polski porażka wynikająca z błędnego, niemądrego zachowania się w czasie głosowania nad wyborem przewodniczącego Rady Europejskiej – podkreślił Komorowski.
W ocenie byłej głowy państwa, to w starciu z Donaldem Tuskiem i Unią Europejską "rozbity został nie do końca uzasadniony mit Kaczyńskiego jako wielkiego stratega politycznego". Zdaniem Bronisława Komorowskiego, zostało to dokonane rękoma samego prezesa PiS. – Okazał się tutaj bezradnym graczem – ocenił polityk.