PILNE Nurkowie odnaleźli w jeziorze ciało Piotra Staraka

"Kochał tak, jak umiał". Rodzeństwo Młynarskich o życiu toczącym się w cieniu twórczości wielkiego ojca

W najnowszym Newsweeku Agata, Paulina i Jan Młynarscy opowiadają o swoim ojcu.
W najnowszym Newsweeku Agata, Paulina i Jan Młynarscy opowiadają o swoim ojcu. "Newsweek"
Traktował nas zawsze bardzo serio – wspominają Agata, Paulina i Jan Młynarscy. Rodzeństwo podkreśla przy tym zgodnie, że Wojciech Młynarski był zwykle surowy i zasadniczy, ale też potrafił walczyć o swoje dzieci jak lew. Najczęściej wtedy, gdy one tego nie widziały. Te kulisy swojeg odsłaniają w nowym wydaniu "Newsweeka".


Dzieci i ryby głosu nie mają – ta maksyma nader często była wygłaszana przez zmarłego niedawno artystę. I w myśl tej maksymy wychowywał swoje dzieci. Ale kiedy już zaczynał z nimi rozmawiać, traktował ich jak dorosłych. Z dziećmi rozmawiał o sztuce, piosenkach i literaturze, traktując je niezwykle serio.

Uczył je pływać, jeździć na nartach. Próbował nauczyć grać w tenisa, w przypadku Pauliny mu się to jednak nie udało. Rzadko kiedy pozwalał sobie na prawienie komplementów wobec dzieci. Dopiero w obliczu zbliżającej się śmierci Wojciech Młynarski potrafił je pochwalić. To od obcych ludzi dowiadywały się, jak bardzo był z nich dumny i jak wysoko je oceniał. I jak walczył jak lew, kiedy trzeba było stanąć w ich obronie, na przykład wtedy, gdy Paulina miała problemy w szkole.

Przez ostatnie lata nauczyli się współpracować ze sobą, by zapewnić możliwie najlepszą opiekę dla taty. Dziś Agata, Paulina i Jan Młynarski uczą się żyć już bez ojca. Ale jego słowa i twórczość towarzyszą im na każdym kroku. Często odwołują się do słów jego piosenek, bo to właśnie te słowa je wychowywały. – Tych słów, jego twórczości, jego tekstów jest w naszym życiu więcej niż jego samego – twierdzi Jan Młynarski. – Jego teksty nas prowadzą. Jeżeli dostaliśmy od ojca jakieś wskazówki, to właśnie w nich – dopowiada Paulina Młynarska.


Cała trójka dziś chce zadbać o to, żeby spuścizna po ojcu należała do wszystkich Polaków. – Pod koniec życia do rozpaczy doprowadzało go, że Polacy są podzieleni. Dlatego mamy zadanie nie pozwolić, żeby jego twórczość zastała zawłaszczona przez jedną ze stron konfliktu – twierdzi Paulina Młynarska. Jej siostra Agata zapewnia, że dorobek Wojciecha Młynarskiego znajdzie się w jednym z najlepszych możliwych miejsc, dostępnych dla wszystkich, choć nie zdradza jeszcze tajemnicy, gdzie będzie to miejsce. Jan tylko dopowiada, że na pewno nie powstanie izba pamięci Wojciecha Młynarskiego.

Więcej o relacjach Wojciecha Młynarskiego i jego dzieci – w najnowszym numerze Newsweek
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

AFERA PIEBIAKA

0 0#PiebiakGate to już zbyt wiele. Zbigniewie Ziobro, czas podać się do dymisji!
0 0O co chodzi w aferze z "Emilią" i Piebiakiem? Trzy najbardziej szokujące wątki
0 0Hejterzy śmieją się z jego roli w filmie Tarantino. Jednak to Rafał Zawierucha "wygrał życie"