Fot. TF1

Spore emocje wzbudza relacja francuskiego prezydenta-elekta Emmanuela Macrona z jego o 24 lata starszą żoną Brigitte Trogneux. Coraz bardziej pozytywne te emocje stają po tym, gdy telewizja TF1 i wyemitowała film dokumentalny o kulisach kampanii lidera La République En Marche!. Zobaczyliśmy w nim, jak wiele dystansu ma do siebie nowa para prezydencka znad Sekawny i jak bardzo Trogneux dba o Macrona. Na przykład o to, by... nie obżerał się słodyczami i nie tracił głowy dla futbolu.

REKLAMA
Film dokumentujący przebieg kampanii prezydenckiej Emmanuela Macrona ma 90 minut, ale najlepsze jest kilka momentów. Po jego emisji mówi się przede wszystkim o tych kadrach, na których uchwycono jak Brigitte Trogneux strofowała małżonka, gdy po debacie z Marine Le Pen stres chciał zagryzać jakimiś czekoladkami. Wzbudzający wiele sympatii do nowej pary prezydenckiej jest też moment, gdy Macron, Trogneux i członkowie sztabu wyborczego śmieją się z nagrania, na którym widać, jak kandydat na prezydenta został obrzucony jajkami.
Dokument wyemitowany przez TF1 pokazuje też, co działo się w kulisach kampanii prezydenckiej Emmanuela Macrona, gdy... jego ukochana drużyna Olympique Marsylia przegrała z AS Monaco. Wówczas z przyszłego prezydenta wyszedł prawdziwy kibic, dla którego są czasem rzeczy ważniejsze niż polityka.
Kto wie, czy to nie pasja do sportu sprawiła, że Emmanuel Macron "zakolegował się" już z niektórymi wpływowymi europejskimi politykami. Istnienie pewniej zażyłości z nowym prezydentem Francji zdradził we wtorek przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. – Zdążyliśmy się dość dobrze zakolegować z Emmanuelem Macronem jeszcze z czasów przez wyborami – stwierdził przy okazji premiery filmu "Gwiazdy" opowiadającego o legendarnym piłkarzu Janie Banasiu.