Nastolatki przyglądające się katowaniu koleżanki teraz boją się, że same staną się ofiarami agresji.
Nastolatki przyglądające się katowaniu koleżanki teraz boją się, że same staną się ofiarami agresji. Fot. Facebook.com

Policja w Gdańsku otrzymała dwa kolejne zgłoszenia w związku z pobiciem gimnazjalistki – informuje RMF FM. Okazuje się, że osoby biernie przyglądające się zdarzeniu teraz same czują się zagrożone.

REKLAMA
Do pobicia 14-latki przez dwie gimnazjalistki doszło w czwartek koło południa przy gimnazjum nr 3 na gdańskim Chełmie. Dzień później do sieci wyciekło nagranie z tego zdarzenia, które wstrząsnęło całą Polską. Prócz napastniczek i ofiary widać na nim również świadków pobicia, którzy nie zrobili nic, by pomóc czternastolatce.
Jak ustaliło RMF FM, świadkowie przyznali się do wyzywania i poniżania czternastolatki, a teraz boją się, że sami staną się obiektem przemocy, czego dowodem mają być groźby kierowane do nich w internecie, o których pisaliśmy w naTemat.
logo
logo
logo
logo
Na razie policja nie potwierdziła informacji o nowym zgłoszeniu. Służby jedynie wypowiadały się na temat pierwotnego wydarzenia.
– Zgłoszenie otrzymaliśmy od jednej z uczennic szkoły. Na miejsce zostali wysłani policjanci, którzy zastali przed szkołą pobitą nastolatkę. Zostało wezwane pogotowie. Dziewczyna doznała ogólnych obrażeń w postaci potłuczeń i otarć. Funkcjonariusze ustalili tożsamość wszystkich osób biorących udział w zdarzeniu. Są to osoby w wieku od 13 do 14 lat – mówiła po zdarzeniu podkom. Aleksandra Siewert z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Źródło: rmf24.pl