
Policja w Gdańsku otrzymała dwa kolejne zgłoszenia w związku z pobiciem gimnazjalistki – informuje RMF FM. Okazuje się, że osoby biernie przyglądające się zdarzeniu teraz same czują się zagrożone.
REKLAMA
Do pobicia 14-latki przez dwie gimnazjalistki doszło w czwartek koło południa przy gimnazjum nr 3 na gdańskim Chełmie. Dzień później do sieci wyciekło nagranie z tego zdarzenia, które wstrząsnęło całą Polską. Prócz napastniczek i ofiary widać na nim również świadków pobicia, którzy nie zrobili nic, by pomóc czternastolatce.
Jak ustaliło RMF FM, świadkowie przyznali się do wyzywania i poniżania czternastolatki, a teraz boją się, że sami staną się obiektem przemocy, czego dowodem mają być groźby kierowane do nich w internecie, o których pisaliśmy w naTemat.
Na razie policja nie potwierdziła informacji o nowym zgłoszeniu. Służby jedynie wypowiadały się na temat pierwotnego wydarzenia.
– Zgłoszenie otrzymaliśmy od jednej z uczennic szkoły. Na miejsce zostali wysłani policjanci, którzy zastali przed szkołą pobitą nastolatkę. Zostało wezwane pogotowie. Dziewczyna doznała ogólnych obrażeń w postaci potłuczeń i otarć. Funkcjonariusze ustalili tożsamość wszystkich osób biorących udział w zdarzeniu. Są to osoby w wieku od 13 do 14 lat – mówiła po zdarzeniu podkom. Aleksandra Siewert z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Źródło: rmf24.pl
