
Jest nałogowym kolekcjonerem malarstwa. Aby chronić obrazy utkane na skrawku ścian domu w Konstancinie, nie pali papierosów, nie urządza hucznych imprez, a nawet nie rozpala w kominku. Nie chce jednak rezerwować cennych dziel tylko dla własnych oczu. Dlatego podczas Nocy Muzeów Marek Roefler otworzy dom w Konstancinie dla zwiedzających.
Rekordowo licytowali oni obrazy Henryka Siemiradzkiego, ponieważ uważają go za swojego artystę. W Polsce intensywnie poszukiwano obrazów Stanisława Żukowskiego, żeby je sprzedać do Rosji, gdzie osiągały kilkadziesiąt razy wyższą cenę. Jeśli chodzi o Szkołę Paryską, zdecydowany wzrost cen również był wywołany przez wysoki popyt ze strony Rosjan. W pewnym momencie obrazy Meli Muter pojawiły się na aukcjach rosyjskich, co automatycznie spowodowało trzykrotny wzrost cen. Wyraźnie podrożały także prace Jeana Peske, kiedy został zakwalifikowany jako malarz rosyjski. W Warszawie był uczniem Gersona, ale malarstwa uczył się też w Kijowie i Odessie.
