Ghosting, zombieing, benching… Wszyscy to robicie, tylko nie wiedzieliście, że tak to się nazywa. Trendy w randkowaniu

Dziś randkowanie jest tak zaawansowaną sztuką, że trzeba mu już nadawać odpowiednie nazwy.
Dziś randkowanie jest tak zaawansowaną sztuką, że trzeba mu już nadawać odpowiednie nazwy. Fot. 123 rf/ akz
Poznajecie się, zaczynacie wymieniać się gorącymi wiadomościami na snapie czy na fejsie, umawiacie się na kilka spotkań, jest miło i zaczynasz się właśnie zastanawiać, czy twoje imię pasuje do jego nazwiska i czy jego buldog nie pogryzie twojego kota rasy bobtail. A potem nagle koniec, wiadomości nie są czytane, telefony nie są odbierane, cisza w eterze staje się nie do wytrzymania. Właśnie padłeś ofiarą Ghostingu.


Trendy w randkowaniu zmieniają się z sezonu na sezon, u millenialsów duże znaczenie w ich kreowaniu ma wykorzystywanie mediów społecznościowych – po randce warto polubić foto na insta, opisać wrażenia na fejsie albo po prostu staroświecko wysłać SMS-a. Czasem przeciwnie, w ramach strategii te wiadomości i lajki będą pojawiały się rzadko, a nawet się urwą. Ghosting, hounting, zombieing, benching, cushioning, breadcrumbing, breezing – tobie prawdopodobnie też zdarzało się to robić, tylko nie wiedziałeś, jak to się nazywa.


Cushioning, czyli Miękkie Lądowanie
Od jakiegoś czasu, a może nawet od wieków, masz już stałego partnera, ale co jakiś czas docierają do ciebie niepokojące sygnały. Dlaczego on tak długo patrzy w oczy tej ładnej dziewczynie? Z czyich wiadomości zaśmiewa się trzy razy dziennie? Między wami teoretycznie wszystko w porządku, wasz związek wypełniają motylki i plany na wakacje. Dlaczego więc on podrywa inne? Cushioning zachodzi wówczas, kiedy ktoś co prawda znajduje w stałym związku, ale jednocześnie flirtuje z innymi. Dzięki temu, w razie gdyby jego związek się rozpadł, ma zapewnione „miękkie lądowanie” w postaci innych interesujących opcji na horyzoncie.


– Przedyskutowałyśmy to z koleżankami z pracy, ale doszliśmy do wniosku, że to zupełnie nierealistyczne – mówi Magda, dziewczyna mieszkająca na co dzień w Londynie, której co jakiś czas zdarza się randkować. – Przecież i tak bardzo trudno znaleźć kogokolwiek, kto ci odpowiada, a co dopiero parę osób, które mogłabyś trzymać w rezerwie – stwierdza.


Benching, czyli Na Haku
Trzymanie kogoś "na haku” czy "na ławce rezerwowych” nie jest w zasadzie niczym nowym, niemniej wciąż jest jednym z najpopularniejszych trendów randkowych wśród millenialsów. Benching zachodzi wtedy, gdy aż trak bardzo wam na tej osobie nie zależy, ale z jakichś powodów podtrzymujecie to nieokreślone "coś”, co jest między wami. Benching ma to do siebie, że osoby "na haku” najczęściej nie wiedzą, że się na nim znajdują. Zupełnie inaczej sprawy mają się w przypadku kolejnego randkowego trendu – ghostingu.
Ghosting, czyli Znikający Duch
Ghosting to w zasadzie nie strategia randkowania, ale kończenie relacji – polega na nagłym zniknięciu z życia partnera, bez żadnego uprzedzenia, bez wyjaśnień. – Stosują go w zasadzie wszyscy, nikt już nawet nie liczy na jakieś zamknięcie związku – mówi Magda.
– Spotykałam się w zeszłym roku z facetem, po kilku miesiącach stwierdziłam, że nic mnie w zasadzie z nim nie łączy, więc przestałam do niego pisać. Zrozumiał aluzję, co prawda nie od razu, ale długo mu to nie zajęło – opowiada.

Ghosting przytrafia się zarówno po kilku randkach, jaki wieloletnich związkach. Zdarza się, że jego ofiara podejrzewa, że drugiej połówce przytrafiło się coś złego… do czasu, aż nie zobaczy na jej Instagramie fotek z imprezy, na której ta bawi się już z kimś innym.

Haunting, czyli Nawiedzający Duch
To taka gorsza wersja Ghostingu. Z tym, że ukochany postanowił odciąć się od ciebie może byś sobie prędzej czy później poradziła, ale jak to zrobić, kiedy on wciąż pojawia się na twoich profilach w społecznościówkach? Nie wysyła wiadomości, nie pisze bezpośrednio do ciebie, ale widzisz, że na przykład przeczytał twojego snapa. Niby nic, ale jednak boli. Na domiar złego czasem zdarza mu się ni stąd ni zowąd polubić twoje zdjęcie, a ty masz mętlik w głowie, bo odbierasz sprzeczne sygnały i w końcu zaczynasz się zastanawiać, czy ten koszmar kiedykolwiek się skończy.

Zombieing, czyli Wskrzeszanie Trupa
Jeszcze gorszy od hauntingu jest zombieing. Metoda jest prosta – po kilku miesiącach od zerwania wszelkiego kontaktu była sympatia nagle wysyła ci wiadomość typu "Właśnie o tobie myślałem, jak leci?". A ty się zastanawiasz, kogo musiałaś zamordować w poprzednim życiu, że ukarano cię kontaktami z takimi ludźmi.
Breadcrumbing, czyli Na Około
Twórczym połączeniem powyższych trendów jest breadcrumbing. Po spotkaniu stosująca je osoba natychmiast się z tobą skontaktuje. Chce cię zainteresować, ale kiedy przychodzi co do czego, nie jest skora do składania deklaracji na temat ewentualnego związku. Potem znika, by pojawić się po jakimś czasie, polubić twoje fotki sprzed trzech tygodni, napisać parę sprośnych SMS-ów, podtrzymać zainteresowanie. A potem znowu znika i cała zabawa zaczyna się od nowa. Sprzeczne sygnały również w tym przypadku to słowo-klucz.

Breezing, czyli Natychmiastowa Reakcja
Zamiast czekać kilka godzin z odpisaniem na wiadomość, wielu millenialsów decyduje się na odpowiedź natychmiastową. Koniec z udawaniem, że jest się tak strasznie zajętą. Koniec z sugerowaniem, że nam nie zależy – bo wtedy staje się jasne, że jednak zależy. Breezing to strategia polegająca na byciu szczerym w tym, jak bardzo jest się dostępnym. – Chodzi o to, że jak odpiszesz facetowi na SMS-a od razu, to on zupełnie traci orientacje i nie wie o co chodzi – wyjaśnia Magda.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...