
Już od kilku miesięcy spekuluje się o dymisji Beaty Szydło. Na miejsce nowego szefa rządu przymierzani są obecny wicepremier i "superminister" Mateusz Morawiecki, oraz sam prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Najbardziej wiarygodna z tez w tej sprawie mówiła, że do zmiany na stanowisku premiera dojdzie po zaplanowanym na 1 lipca kongresie PiS. Do tego tematu w poniedziałkowy poranek dość obszernie odniósł się marszałek Senatu Stanisław Karczewski.
Stanisław Karczewski
marszałek Senatu w Radiu ZET
O ile w świetle powyższego cytatu wygląda na to, że zamkniętym tematem jest ewentualna dymisja Beaty Szydło, do końca pewni swoich stołków chyba nie powinni być inni członkowie rządu. Laurka, którą marszałek Senatu wystawił na antenie Radia ZET pani premier, zakończona była bardziej gorzką oceną pracy ministrów. Stanisław Karczewski podkreślił, iż wszyscy ciężko pracują, ale dodał, że "na pewno są lepsi i gorsi...".
Czy to rekonstrukcja Rady Ministrów będzie więc najważniejszym tematem lipcowego kongresu Prawa i Sprawiedliwości? – Będzie podsumowaniem dobrych dwóch lat – mówił marszałek Karczewski w rozmowie z Konradem Piaseckim. Zaznaczył jednak, że sporo dyskusji ma dotyczyć tego, "co na następne dwa lata", a nawet... na kolejną kadencję. – To będzie podsumowanie tego, co zrobiliśmy. Przedstawienie naszych osiągnięć. Mówienie też o błędach, bo każdy kto pracuje, operuje, rządzi popełnia jakieś błędy – podkreślił marszałek Karczewski.
