Beata Szydło dementuje doniesienia, jakoby miała zostać marszałkiem sejmu zamiast Marka Kuchcińskiego.
Beata Szydło dementuje doniesienia, jakoby miała zostać marszałkiem sejmu zamiast Marka Kuchcińskiego. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Im bliżej kongresu partii, tym więcej pojawia się plotek i spekulacji na temat zmian w rządzie. Coraz częściej mówi się o dymisji premier i obsadzenia nią stanowiska marszałka Sejmu. Ona sama jednak odcina się od tych spekulacji.

REKLAMA
Już za niecały miesiąc ma się odbyć kongres Prawa i Sprawiedliwości. Im bliższy jest termin walnego spotkania, tym częściej się mówi o dużych zmianach w rządzie i w parlamencie. Wielu komentatorów polskiej sceny politycznej jest przekonanych, że dojdzie do zmiany na stanowisku Prezesa Rady Ministrów. Zaczynają się też pojawiać odpowiedzi na pytania, co z robić z Szydło po ogłoszeniu jej dymisji.
Dzisiejsza "Rzeczpospolita” opublikowała przecieki z Nowogrodzkiej, według których tekę premiera ma objąć Mateusz Morawiecki lub sam Jarosław Kaczyński. Pojawiają się też plotki o dymisjach ministrów środowiska, rolnictwa i zdrowia. Według plotek zebranych przez dziennikarzy „Rzeczpospolitej”, Beata Szydło w uznaniu zasług jako premier miałaby zastąpić Marka Kuchcińskiego na stanowisku Marszałka Sejmu.
Ona sama odcina się jednak od tych spekulacji. Na Twitterze napisała, że nie będzie marszałkiem. Co ciekawe, nie zdementowała doniesień o dymisji ze stanowiska premiera. Czyżby w każdej plotce było ziarenko prawdy? Wszystko okaże się już na początku lipca.