Polscy imigranci w Wielkiej Brytanii dali dowód na to, że mają problem z asymilacją. Dokonali brutalnego ataku, bo nie spodobało im się, że 17-letnie Polka spotyka się z Anglikiem, a nie jakimś rodakiem.
Polscy imigranci w Wielkiej Brytanii dali dowód na to, że mają problem z asymilacją. Dokonali brutalnego ataku, bo nie spodobało im się, że 17-letnie Polka spotyka się z Anglikiem, a nie jakimś rodakiem. Prawo autorskie: flynt / 123RF Zdjęcie Seryjne

Przeciwnicy multikulturowego społeczeństwa z Wielkiej Brytanii dostali kolejne dowody na to, że nieasymilujący się i tworzący zamknięte społeczności imigranci to poważne zagrożenie dla Brytyjczyków. Tak ktoś mógłby bowiem skomentować dramatyczne zajście w Hull, gdzie 17-letnia Olivia, jej chłopak i jego ojciec zostali zaatakowani przez gang imigrantów tylko za to, że dziewczyna spotykała się z Anglikiem, a nie jednym ze swoich rodaków z Polski.

REKLAMA
Jak donoszą brytyjskie media, 27-letniego Tomasza, 25-letniego Ernesta, 29-letniego Roberta i 30-letniego Łukasza rozwścieczyło to, że 17-letnie Olivia umawiała się z 22-letnim Kieranem. Grupa napadła na nastolatkę na Granville Street w Hull, bijąc i kopiąc ją po głowie. Po czym do tej awantury zostali wciągnięci także Kieran i jego ojciec Mark, którego poważnie raniono tzw. tulipanem wykonanym z rozbitej butelki. Trzem sprawcom tego bulwersującego ataku postawiony zarzuty związane z przemocą na tle rasowym, najmłodszy członek imigranckiego gangu ma dopowiedzieć tylko za bójkę.
Przypomnijmy, iż w ostatnich dniach to kolejna historia, która przeciwnikom otwartych granic i społeczeństw dostarcza dowodów na to, iż polscy imigranci mają problemy z asymilacją w Europie Zachodniej i stwarzają zagrożenie dla jej rodowitych obywateli. W Norwegii sąd właśnie surowo ukarał polskiego imigranta, który pod wpływem narkotyków wjechał na stację kolejki w Bergen. Tymczasem Holandia żyje brutalnym atakiem dwójki młodych imigrantów z Polski, którzy próbowali zakatować człowieka, którego auto zatrzymali "na stopa" po próbie dokonania podpalenia kempingu i włamania do mieszkania.
źródło: "Daily Mail"