
Włosi mają dość sytuacji, w której część państw – w tym Polska – nie respektują przepisów unijnych. I chcą uderzyć w te kraje w najprostszy sposób, czyli po kieszeni. Jeśli przekonają do swojego pomysłu, Polska może stracić mnóstw pieniędzy wypłacanych nam z funduszu spójności.
REKLAMA
Nie do przyjęcia jest to, aby środki z funduszu spójności były udzielane krajom, które naruszają zasady państwa prawa, by które łamią fundamentalne prawa i nie wywiązują się ze swoich obowiązków w sprawie imigracji – stwierdził wczoraj włoski podsekretarz stanu do spraw europejskich Sandro Gozi.
Włosi obok Grecji są krajem, do którego przybywa najwięcej uchodźców z basenu Morza Śródziemnego. Mają prawo liczyć na to, że przynajmniej część z nich w ramach przepisów o relokacji zostanie wysłanych do innych krajów unijnych, w tym Polski. Problem w tym, że Polska oraz inne kraje Europy Środkowej odmawiają przyjęcia choćby jednego uchodźcy.
Dlatego przedstawiciele Włoch przy Unii Europejskiej zaczynają forsować pomysł, żeby w jakiś sposób zmobilizować te państwa, które nie wypełniają zapisów umowy o relokacji. W przyszłym roku rozpoczną się prace nad nowym budżetem UE, który ma zacząć obowiązywać od 2020 roku i może się okazać, że Polska straci miliony euro wypłacanych nam w ramach Fundusz Spójności. W założeniu pieniądze te mają być przeznaczane na redukowanie dysproporcji gospodarczych i społecznych.
Rozwiązanie to jest coraz bardziej prawdopodobne. W podobnym tonie wypowiadają się też Niemcy i Francuzi. Już w marcu zwracała na to uwagę także unijna komisarz ds. sprawiedliwości Věra Jourová. – Fundusze europejskie należy uzależnić od poszanowania praworządności i praw podstawowych – mówiła Czeszka.
źródło: wp.pl
