
W Platformie Obywatelskiej zdają się nie mieć pretensji do Michała Tuska za głośne stwierdzenie o "lipie", którym przed sejmową komisją śledczą komentował swoją ocenę Amber Gold sprzed lat. Choć może to wpędzić PO w wizerunkowe kłopoty, wiceprzewodniczący tej partii Tomasz Siemoniak w piątkowy poranek przekonywał na antenie Radia ZET, że "nie patrzy krytycznie" na syna Donalda Tuska.
Tomasz Siemoniak
o przesłuchaniu Michała Tuska na antenie Radia ZET
Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej w rozmowie z Konradem Piaseckim przekonywał, że nie ocenia krytycznie Michała Tuska za używanie kolokwializmów, które mogły wpędzić jego partię w wizerunkowe problemy. – Wiem, jak trudną sprawą dla każdego nieprzywykłego do wystąpień publicznych jest znalezienie się w takiej sytuacji, gdzie są dziesiątki kamer, gdzie wielu członków Komisji Śledczej nie jest obiektywnych, tylko czeka, aby ktoś popełnił błąd – ocenił Tomasz Siemoniak.
W piątek odniósł się on także do planowanego w przyszłości przesłuchania samego Donalda Tuska. Zdaniem Siemoniaka, członkowie sejmowej komisji śledczej boją się konfrontacji z przewodniczącym Rady Europejskiej. – Poczekajmy na przesłuchanie Tuska przed komisją. On wyraził gotowość i tu komisja się przestraszyła i przesunęła to bliżej nieokreśloną przyszłość – stwierdził.
źródło: Radio ZET
