
W Platformie Obywatelskiej zdają się nie mieć pretensji do Michała Tuska za głośne stwierdzenie o "lipie", którym przed sejmową komisją śledczą komentował swoją ocenę Amber Gold sprzed lat. Choć może to wpędzić PO w wizerunkowe kłopoty, wiceprzewodniczący tej partii Tomasz Siemoniak w piątkowy poranek przekonywał na antenie Radia ZET, że "nie patrzy krytycznie" na syna Donalda Tuska.
Myślę, że zwłaszcza bycie synem tak sławnego ojca, tak ważnego, tak odgrywającego rolę w Polsce musi być strasznie trudne dla kogoś, kto tak, jak Michał Tusk, a znam go, znałem go jako dziecko, zawsze chciał iść własną drogą i był człowiekiem, jest człowiekiem skromnym, nienawykłym do kamer, niekalkulującym i pewnie przez to i popełniającym jakieś błędy...
