
Prokurator już postawił zarzuty księdzu z Wejherowa, który przyznał, że wysyłał swoim uczniom zdjęcia pornograficzne. Już zawieszono go w czynnościach kapłańskich. Duchownemu grozi nawet do trzech lat więzienia.
REKLAMA
W piątek rano na plebanii w Wejherowie zatrzymano księdza Arkadiusza Cz. 40-latek pracował w jednym z gimnazjów w tym mieście jako katecheta. I uczniowie poskarżyli się dyrekcji szkoły, że otrzymują od niego wulgarne zdjęcia pornograficzne. Już w sobotę ksiądz został przesłuchany przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku i przyznał się do winy. Postawiono mu zarzut prezentowania małoletnim treści o charakterze pornograficznym, za co grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Ksiądz nie został aresztowany. Prokurator zastosował wobec duchownego kilka środków zapobiegawczych: dozór policji, poręczenie majątkowe w wysokości 3 tys. zł , zakaz kontaktowania się z małoletnimi, szczególnie z pokrzywdzonymi i zakaz wykonywania zawodu katechety.
Natychmiast do sprawy odniosła się Archidiecezja Gdańska, która w oświadczeniu poinformowała o zawieszeniu kapłana. "Aktualnie instytucje cywilne prowadzą czynności wyjaśniające, od wyników których uzależnia się dalsze działania strony kościelnej" – czytamy na stronie diecezji. Z informacji "GW" wynika, że za oświadczeniem stoi abp Sławoj Leszek Głódź.
źródło: Nadmorski24.pl;Wyborcza.pl
