Radny sejmiku świętokrzyskiego z PO Grigor Szaginian chce przyjąć do siebie uchodźców z Syrii. Internauci nie zostawili na nim suchej nitki.
Radny sejmiku świętokrzyskiego z PO Grigor Szaginian chce przyjąć do siebie uchodźców z Syrii. Internauci nie zostawili na nim suchej nitki. Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta

Armeńczyk Grigor Szaginian, radny sejmiku świętokrzyskiego, chciał pomóc innym, tak jak kiedyś Polacy pomogli jemu. Mocno zaskoczyła go reakcja internautów po jego propozycji przygarnięcia do własnego domu uchodźców z Syrii. Trudno jednak być zdziwionym, bo hejt na przyjmowanie obcokrajowców trwa od dawna i się nasila.

REKLAMA
Radny jest lekarzem i emigrantem. Mieszka w Polsce od 1991 roku. Wspomina, że kiedyś nie było takich problemów z obcokrajowcami - Nikt jednak wtedy nie pytał mnie o religię. Dostałem szczerą, prawdziwą pomoc od różnych ludzi – mówił "Wyborczej".
Widząc co się dzieje na świecie postanowił odwdzięczyć się i samemu zorganizować pomoc uchodźcom. Wystąpił do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji o zgodę na sprowadzenie rodziny z Syrii. Do tej pory jeszcze nie dostał odpowiedzi z rządu. Za to w internecie zrobiło się o nim głośno.
logo
Internauci jak zwykle nie przebierają w słowach, gdy temat dotyczy uchodźców. Screen z Facebooka
Grigor Szaginian, radny PO

"Jestem zdziwiony, zszokowany falą hejtu. Nie byłem do tego przyzwyczajony. Chciałbym odpowiedzieć tym wszystkim osobom, które piszą do mnie na Facebooku, że to nie będzie obciążeniem dla podatników. Wszystko to na mój koszt, w moim lokalu, na moją odpowiedzialność." Czytaj więcej

Grigor Szaginian przytacza przykład Armenii. Ten biedny kraj przyjął 15 tys. uchodźców i po kontaktach z ambasadą zapewnia, że nie było tam aktów terroru czy zbiorowych gwałtów. Za to w Polsce jest 2 tysiące gwałtów rocznie, więc kwituje całą sytuację słowami "Myślę, że na początek powinniśmy posprzątać na własnym podwórku".