
Blisko cztery lata po rozpoczęciu globalnego kryzysu finansowego światowa gospodarka nadal jest mocno osłabiona, a bezrobocie utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Bez pracy pozostaje około 200 milionów ludzi na cały świecie, z czego 75 milionów to ludzie młodzi.
REKLAMA
Wzrost gospodarczy w wielu krajach słabnie, a ryzyka, i w konsekwencji również niepewność, przybierają na sile. I to głównie z powodu wydarzeń, jakie mają miejsce w Europie. Rosnące koszty ludzkie stagnacji ekonomicznej może zatem powstrzymać tylko błyskawiczne i długotrwałe uzdrowienie gospodarki.
Podczas czerwcowego spotkania w Los Cabos w Meksyku grupa G-20 stanęła przed ogromnym wyzwaniem, którym jest zmiana pesymistycznego nastawienia ludzi i rozwianie ich obaw o przyszłość, tak by uwierzyli w możliwość stabilizacji i poprawy wzrostu gospodarczego. By walczyć z niepewnością spowodowaną stanem gospodarki globalnej oraz aby opracować plan działań mających na celu jej uzdrowienie i tworzenie nowych miejsc pracy, potrzebujemy zdecydowanych działań.
Strategia ta składa się z dwóch elementów. Po pierwsze potrzebujemy wyraźnego zapewnienia ze strony Europy, będącej bezpośrednim źródłem gospodarczego niepokoju, że podejmuje zdecydowane kroki w kierunku stabilizacji i umocnienia banków oraz że koncentruje się na przywróceniu wzrostu gospodarczego, jednocześnie pracując nad kwestią konsolidacji fiskalnej.
Najważniejszym elementem pozwalającym odbudować zaufanie wobec Europy jest umowa dotycząca planu dla strefy euro, poruszająca zagadnienia nadzoru paneuropejskiego oraz ubezpieczenia wkładów, która ma na celu wzmocnienie unii walutowej unią fiskalną i bankową.
Ważne jest, aby Europa działała szybko celem zapewnienia bankom stosownej kapitalizacji i ochrony. W tym kontekście z zadowoleniem przyjmujemy niedawną decyzję Hiszpanii, która zwróciła się do Unii Europejskiej w poszukiwaniu wsparcia finansowego, by w razie potrzeby, dokapitalizować swoje banki. Zdecydowane kroki mające na celu zabezpieczenie kondycji sektora bankowego są niezbędne nie tylko, by zredukować niektóre ryzyka absorbujące rynki, ale również dlatego, że dobra kondycja instytucji finansowych jest niezbędna dla wzrostu gospodarczego.
Europa potrzebuje wiarygodnych planów konsolidacji fiskalnej, by przywrócić długoterminowe zrównoważenie wysokości zadłużenia publicznego. Potrzebuje również planu rozwoju, na który składałyby się strategie mające na celu zwiększanie inwestycji, uwolnienie rynku towarowego i rynku pracy, liberalizację biznesu, promowanie konkurencji oraz budowanie kompetencji. Reformy te, w tym większa integracja instytucjonalna, będą trudne z punktu widzenia polityki, a na korzyści z nich płynące przyjdzie nam trochę poczekać. Jednak wyraźne wskazanie kierunku działania pozwoli odbudować wiarę w długofalową współpracę i wzrost gospodarczy Europy.
Nie umniejszamy roli reform, które udało się wdrożyć w Europie w ostatnich latach. Od czasu spotkania grupy G-20 w Cannes w listopadzie zeszłego roku Europa podjęła bowiem działania, by zwiększyć zaporę finansową o 200 miliardów euro, zrestrukturyzowała zadłużenie Grecji, zrobiła krok w kierunku wzmacniania banków i bankowych regulacji prawnych, opracowała zasady dyscypliny fiskalnej oraz wdrożyła pakiet reform w zakresie rynku pracy oraz rynku towarowego.
Niestety ranga wyzwań, z jakimi obecnie zmaga się Europa, wymaga reform znacznie bardziej zdecydowanych. Jesteśmy jednak pewni, że państwa Unii będą ze sobą współpracować, by sprostać tym wyzwaniom, a my będziemy te wysiłki wspierać, ponieważ stabilizacja i postęp gospodarczy Europy są ważne dla nas wszystkich.
Ponadto potrzebujemy wyraźnego zapewnienia ze strony grupy G-20, że wszyscy jej członkowie wprowadzają strategie na rzecz silnego, trwałego i zrównoważonego wzrostu gospodarczego. Oczywiście taki komunikat będzie miał znaczenie tylko wtedy, gdy za deklaracjami podążą konkretne czyny. Państwa grupy G-20 muszą pokazać, że ich strategie nastawione są na przywracanie wzrostu gospodarczego i tworzenie miejsc pracy oraz że czują się odpowiedzialne za wprowadzenie wszystkich zobowiązań w życie. Liderzy światowi muszą ponadto przyjąć jednoznaczne stanowisko w kwestiach protekcjonizmu oraz otwarcia handlu i inwestycji.
Głęboko wierzymy, że międzynarodowa umowa o ułatwieniach w handlu jest właściwym krokiem, który umożliwi obniżenie kosztów importu i eksportu oraz pozwoli nabrać rozpędu kwestii liberalizacji handlu światowego. Grupa G-20 musi udowodnić, że reforma Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) cały czas trwa. Oznacza to, że jej członkowie muszą dotrzymać słowa danego w sprawie zwiększenia zasobów MFW o ponad 430 miliardów dolarów. Ponadto znaczenie oraz struktura nadzoru korporacyjnego Funduszu musi odzwierciedlać ogólnoświatowe zmiany wpływów gospodarczych.
Wzrost gospodarczy oraz nowe miejsca pracy są niezbędne by poprawić warunki życia w obecnych czasach i zapewnić dobrobyt przyszłym pokoleniom. Reformy potrzebne do osiągnięcia założonych celów nie są łatwe, a zmian nie da się przeprowadzić z dnia na dzień. Cały świat liczy jednak na grupę G-20.