
"Wspaniałe Stulecie" to niespodziewany hit TVP. Z jednej strony Polacy tak bardzo nienawidzą Turków, a zwłaszcza uchodźców, a z drugiej strony przed ekranami telewizorów zasiadają tysiące widzów głodnych losów sułtana Sulejmana i spółki. Jacek Kurski postanowił wykorzystać tę popularność i stworzyć coś podobnego. "Korona królów" będzie "pierwsza wielką produkcją Telewizji Polskiej od ponad 30 lat".
Nie tak dawno temu pisałem o tym, by Polacy przestali robić epickie produkcje historyczne. Najzwyczajniej im to nie wychodzi. W planach są "Legiony" z Piłsudskim na czele, a teraz dowiedzieliśmy się o "Koronie królów". Serial będzie opowiadał o kulisach władzy Kazimierza Wielkiego. Akcja zacznie się na łożu śmierci jego ojca: Władysława Łokietka.

– „Korona królów” będzie pierwszą wielką produkcją Telewizji Polskiej od ponad 30 lat, która pokaże piękno naszej historii, czasy odbudowywania państwowości – zapowiada Jacek Kurski i przyrównuje serial do "Wspaniałego Stulecia". Choć niektórzy internauci widzą podobieństwa... ze "Światem Według Kiepskich". Na pewno nie będzie też rozmachu znanego z "Gry o Tron", bo TVP robi to we własnym zakresie i pewnie za śmieszne pieniądze.

W obsadzie produkcji są "gwiazdy" takie jak Halina Łabonarska, Mateusz Król, Marta Bryła i Marcin Rogacewicz. Nie wiadomo, kiedy zacznie się emisja i ile serial będzie liczył odcinków.
źródło: wirtualnemedia.pl
