Z raportu „Portret zamożnego Polaka” można wyczytać wskazówki, jak osiągnąć tytułowy status
Z raportu „Portret zamożnego Polaka” można wyczytać wskazówki, jak osiągnąć tytułowy status Fot. pexels.com / Stocksnap

Jest ich ponad milion. Najczęściej mieszkają w okolicach Warszawy, choć nie brakuje ich również na Śląsku. Rozwijają własne przedsiębiorstwa, pracują projektowo, samodzielnie szukając zleceń, ale również na etatach. Czym jeszcze charakteryzują się Polacy, których można zaliczyć do „zamożnych” oraz, co może ważniejsze, jak udaje im się ten status utrzymać? Ci, którzy do tego miana dopiero aspirują, powinni uważnie wczytać się w opracowania statystyczne dotyczące tej właśnie grupy. Przygotowywane przez socjologów i analityków wykresy mogą posłużyć w wielu przypadkach niczym finansowe kompasy.

REKLAMA
Zgodnie ze statystykami KPMG liczba bogatych Polaków w 2017 roku wyniosła 1,1 miliona. Najwięcej z nich, swoje zeznania podatkowe złożyło w mazowieckich urzędach skarbowych. Na drugim miejscu pod względem liczebności osób zarabiających znacznie ponad przeciętną uplasowały się województwa wielkopolskie i małopolskie.
Zgodnie z kryteriami przyjętymi przez analityków KPMG osoba „bogata” to taka, która zarabia powyżej 7,1 tys. zł brutto. Twórcy opracowania pod tytułem „Portret zamożnego Polaka”, przygotowanego na zlecenie Deutsche Bank przyjęli podobne kryterium – za zamożne postanowili uznać te osoby, których dochody przekraczają miesięcznie 7,5 tys. zł. Analitycy banku sprawdzili ponad to, jakie nawyki wyrobiły sobie osoby, które deklarowaną granicę finansową przekraczają.
Zamożni budują kapitał – powoli, ale systematycznie
Okazuje się, że jeśli chodzi o korzystanie z instrumentów finansowych, zamożni Polacy w dużej mierze korzystają z tych samych rozwiązań, co osoby zarabiające „przeciętnie”. 33 proc. badanych odkłada pieniądze na koncie oszczędnościowym, 27 proc. otwiera lokaty, 17 proc. inwestuje w nieruchomości, a 13 – w waluty lub kruszce.
Jeśli porównamy te liczby ze statystykami dotyczącymi całej polskiej populacji, okaże się, że konto oszczędnościowe zasila systematycznie 30 proc. Polaków – czyli podobny odsetek. Ale już lokaty posiada aż 9 proc. mniej, bo zaledwie 18 proc. mieszkańców naszego kraju. Dalej różnice są jeszcze wyraźniejsze: w nieruchomości inwestuje 8, a w waluty i kruszce – 4 proc. ogółu.
Najwięcej o „zamożnych” mówią chyba jednak dane dotyczące tych, którzy w ogóle nie decydują się na gromadzenie kapitału z myślą o przyszłości. W grupie osób o wysokich dochodach stanowią oni 21 proc., co może wydawać się liczbą niemałą – do momentu, aż porówna się ją z krajową średnią. Oszczędności nie gromadzi bowiem aż 41 proc. Polaków.
Leszek Niemycki
Wiceprezes Zarządu Deutsche Bank Polska

Dysponując większymi nadwyżkami finansowymi, osoby zamożne częściej podejmują decyzję o ich odkładaniu. Jednak do tego celu wykorzystują takie same rozwiązania jak osoby o niższych dochodach. Są to głównie podstawowe i równocześnie najmniej zyskowne produkty bankowe, takie jak rachunki oszczędnościowe i lokaty terminowe.

Większość zamożnych Polaków oszczędza więc systematycznie, co nie znaczy, że rozpiętość odkładanych kwot nie jest szeroka.
Monika Szlosek
Dyrektor Bankowości Detalicznej i Inwestycyjnej Deutsche Bank Polska

Segment osób zamożnych jest wewnętrznie mocno zróżnicowany. Ma to swoje potwierdzenie w deklarowanych przez respondentów kwotach, jakie są skłonni przeznaczyć na regularne oszczędzanie. Okazuje się, że więcej niż co piąty Klient Premium może sobie pozwolić na odkładanie co miesiąc sumy przekraczającej 3000 zł, a niemal identyczny odsetek uznał, że taka kwota mieściłaby się w przedziale 201-500 zł. Pokazuje to, jak duży potencjał drzemie w tym segmencie i jednocześnie potwierdza tezę o kształtujących się dopiero, właściwych dla tej grupy nawykach oszczędnościowych i inwestycyjnych. Z czasem, gdy wiedza i doświadczenie tych osób będzie się zwiększać, wzrośnie również liczba wskazań dla kwot oscylujących w środkowych przedziałach (czyli 1000-2000 zł).

Pytani o to, jaka „poduszka finansowa” zapewniłaby im pełen komfort psychiczny, zamożni Polacy stwierdzili w większości, że wystarczyłby im kapitał w wysokości do 100 tys. zł (35 proc.). Niewiele mniej, bo 30 proc. stwierdziło jednak, że kwota zabezpieczenia powinna być aż pięciokrotnie wyższa. Tylko 4 proc. czułoby się komfortowo, gdyby na koncie do wolnej dyspozycji miało „zaledwie” 10 tys. zł.
Kredyty? Biorą, bo są w stanie je spłacić
Poza tym, że bezpieczeństwo finansowe należy budować samodzielnie i systematycznie, z raportu Deutsche Bank można wyciągnąć jeszcze jeden kluczowy wniosek: kredyty i pożyczki to rozwiązania, wbrew pozorom, dla zamożnych właśnie.
Paweł Sienkiewicz
Dyrektor Departamentu Produktów Kredytowych Deutsche Bank Polska

Należy pamiętać, że istnieje pewna zależność pomiędzy wysokością dochodów a poziomem wydatków. Im więcej zarabiamy, tym wyższe są nasze oczekiwania, a co za tym idzie, więcej wydajemy. Osoby zamożne to grupa, która swoją pozycję w społeczeństwie określa także w oparciu o stan posiadania. Zatem w jej przypadku rozwiązania kredytowe będą oceniane jako przydatne z co najmniej dwóch powodów. Pieniądze pozyskane z kredytu gotówkowego służą finansowaniu dóbr materialnych, podkreślających status społeczny. Natomiast kredyt hipoteczny bardzo często bywa narzędziem inwestycyjnym, służącym budowaniu kapitału na przyszłość.

Z drugiej strony, 58 proc. badanych stwierdziło, że gdyby potrzebowało szybkiej pożyczki, zdecydowałoby się na kredyt gotówkowy. Wśród najpopularniejszych „nagłych potrzeb” znalazł się wyjazd wakacyjny (24 proc.), remont mieszkania (19 proc.), zakup samochodu (16 proc.) oraz zabieg medyczny w prywatnej klinice (16 proc.), a także zakup sprzętu sportowego (5 proc.).
Pomijając jednak wydatki impulsywne i nagłe, aż 22 proc. zamożnych Polaków ma ten komfort, że jest w stanie wyłożyć fundusze na większe inwestycje ze środków bieżących. Z kolei aż 35 proc. badanych planuje sfinansować większe wydatki z własnych, konsekwentnie gromadzonych, oszczędności. Być może więc w tytule raportu Deutsche Bank w miejsce przymiotnika „zamożny” można by wstawić termin: „systematyczny”.

Artykuł powstał we współpracy z Deutsche Bank Polska.