Tomasz Lis pisze wariantowo. Pisze przecież: jeśli nie nastąpi dezintegracja. W sytuacji, gdzie sam wątpi w to, że ten eksperyment z euro się uda, to jest to z jego strony niepoważne. Przecież nie wiadomo co nastąpi. Na dzień dzisiejszy wstępowanie do strefy euro jest samobójstwem. Nie wiadomo też, co warto podkreślić, jak to się wszystko utrzyma.
REKLAMA
Nie zgadzam się z redaktorem Lisem. Sam jestem sceptyczny co do wspólnej europejskiej waluty. Trzeba zauważyć, że przecież nawet największy optymista, Jacek Rostowski, nie mówi już o tym, żeby teraz wyznaczać datę. Z euro trzeba być ostrożnym, więc nie rozumiem dlaczego u Tomasza Lisa taka pewność.