Joachim Brudziński twierdzi, ze nic nie wie na temat specjalnego posiedzenia Sejmu.
Joachim Brudziński twierdzi, ze nic nie wie na temat specjalnego posiedzenia Sejmu. Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

Po tym, jak gruchnęła wieść o planowanych wetach prezydenckich do dwóch z trzech ustaw zmieniających sądownictwo w Polsce, szybko pojawiły się spekulacje na temat specjalnego posiedzenia Sejmu w przyszłym tygodniu. Jednak według wicemarszałka Brudzińskiego to tylko plotki.

REKLAMA

"W związku z licznymi spekulacjami i pytaniami i nadzwyczajne posiedzenie Sejmu informuję, że nic mi o takim posiedzeniu nie wiadomo" podkreślił Joachim Brudziński na Twitterze. Także inni politycy Prawa i Sprawiedliwości dementuję plotki o przerwaniu przerwy wakacyjnej i zwoływaniu specjalnych posiedzeń Sejmu.

Doniesienia na ten temat pojawiły się wczoraj, gdy po zapowiedzianym przez prezydenta zawetowaniu dwóch z trzech ustaw sądowych na Nowogrodzkiej, w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości politycy partii rządzącej zaczęli ustalać strategię na najbliższe tygodnie. W mediach spekulowano nawet o skróceniu kadencji Sejmu i wcześniejszych wyborach. Z tego co napisał Brudziński wynika jednak, że w najbliższym czasie nie będzie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu. Najbliższe ma się odbyć we wrześniu.

Politycy wyjechali na wakacje. Ci związani z Jarosławem Kaczyński udali się na nie w przeświadczeniu, że nic złego się nie stało. Taki obraz przynajmniej próbuje przedstawić kierownictwo partii. Brudziński podkreśla na Twitterze słowa Beaty Szydło: "Mamy większość i zamierzamy dalej zmieniać Polskę".