Polak w rozmowie z muzułmaninem w Berlinie wystawił "laurkę" wszystkim Polakom. Jest powód do wstydu.
Polak w rozmowie z muzułmaninem w Berlinie wystawił "laurkę" wszystkim Polakom. Jest powód do wstydu. Fot. screen/twitter.com/WitoldGlowacki

Brawa dla tego pana – grzmi prawicowy internet. Chodzi o Polaka, który w Berlinie przyłączył się do antyimigracyjnej demonstracji i łamanym niemieckim pouczał imigranta. Gdy jednak wsłuchamy się w tę dyskusję trudno nie zacząć kibicować... muzułmańskiemu berlińczykowi. Ten przynajmniej, oprócz rzeczowych argumentów potrafi płynnie mówić po niemiecku.

REKLAMA
Muzułmanin przyglądał się antyimigracyjnej demonstracji i komentował ją dla dziennikarzy. W pewnym momencie podszedł do niego Polak i ... zaczął go obrażać.
Na prawicy szybko został okrzyknięty bohaterem. Mało kto z fetujących zwrócił jednak uwagę na to, że imigrant z Bliskiego Wschodu - w przeciwieństwie do Polaka - nie tylko mówił płynnie po niemiecku, ale jeszcze miał więcej rzeczowych argumentów.
– Dość tej dziecinady – w końcu zwróciła uwagę policjantka.
Krytyka "polskiego bohatera prawicy" w sieci spotyka się z szybką reakcją tych, którym spodobał się jego występ w Berlinie. Wszystkich jednak w jednym zdaniu gasi dziennikarz Witold Głowacki zgasił jednym zdaniem.