
Jest odpowiedź na najbardziej wyczekiwaną dziś decyzję. Sąd Najwyższy postanowił, że zawiesi postępowanie kasacyjne wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Natychmiast pojawiły się w tej sprawie skrajne komentarze. Teraz nie wiadomo, kto komu wytrącił argumenty z ręki.
REKLAMA
Zawieszenie postępowania w sprawie duetu Kamiński-Wąsik oznacza, że teraz decydujący głos ma Trybunał Konstytucyjny, który musi wypowiedzieć się w sprawie wniosku o zbadanie ewentualnego sporu kompetencyjnego złożonego do TK przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Ta decyzja błyskawicznie wywołała falę skrajnych komentarzy - od pochwał za niezależność i stosowanie prawa do skrajnej krytyki i zarzutów o kapitulację SN.
Pojawia się także setki wpisów zwykłych użytkowników, którym w większości decyzja Sądu najwyższego się nie podoba.
Część komentujących uważa, ze przez tę decyzję zapał do protestów przeciwko działaniom rządu PiS-u wygaśnie i "sprawa" właśnie została przegrana. Jednak jeśli uwierzyliśmy sędziom Sądu Najwyższego i obroniliśmy SN przed "reformami", to dlaczego miałby teraz nastąpić tak radykalny zwrot? Choć prawdą jest, że przy obecnej kondycji Trybunału Konstytucyjnego rozstrzygnięcia wniosku możemy się nie doczekać.
