
Prawicowy internet żyje rzekomym wyczynem częstochowskich nacjonalistów, którzy napastliwie domagali się, by przed obiektywami ich smartfonów wypowiedziała się dziennikarka TVN24. Młodzieńcy ze skrajnej prawicy sami siebie okrzyknęli "patriotami", a reporterce zarzucili, że robi z nich "bandytów i faszystów". Czy jednak "Narodowa Częstochowa" na pewno ma się czym chwalić? Zobaczcie to sami.
REKLAMA
To spotkanie nacjonalistów z ekipą TVN24 wśród zwolenników prawicy jest przedstawiane jako wielki sukces młodych częstochowian, którzy mieli "nagadać" dziennikarce. Kiedy jednak spojrzy się na to nagranie trzeźwym okiem, można odnieść wrażenie, że to raczej ona zwycięsko wyszła z tego wszystkiego. Zachowała się bowiem profesjonalnie i nie dała się sprowokować. A cóż takiego udowodnili młodzi nacjonaliści? Zobaczcie sami.
