
Na czołówkach światowych mediów, króluje wczorajszy finał Euro 2012. Polska prasa zachwyca się grą reprezentacji Hiszpanii i podsumowuje zorganizowane w Polsce i na Ukrainie mistrzostwa. Włoscy dziennikarze żartują przez łzy, że ich drużyna przeszła do historii, bo jeszcze nikt w finale nie przegrał tak wysoko. Hiszpańskie media tryumfują: "Jesteśmy trzykrotnymi mistrzami!".
"Jeśli to nie jest drużyna wszech czasów, to która nią była?" - pyta na pierwszej stronie poniedziałkowa "Rzeczpospolita". "Rzepa" podsumowując cały turniej pisze, że stał on na wysokim poziomie, ale nie wylansował żadnego genialnego piłkarza, ani też nie odsłonił nowości taktycznych. Stefan Szczepłek zwraca uwagę, że Hiszpanie dotarli do finału grając futbol totalny, ale jednocześnie "stracili polot". Dopiero w ostatnim meczu pokazali klasę: byli odporni na ciosy i zdobyli kolejne mistrzostwa "tańcząc".
Michał Kołodziejczyk
dziennikarz "Rzeczpospolitej"
Włoski koszmar Zdaniem włoskich dziennikarzy Hiszpanie w finale Euro 2012 byli poza zasięgiem i Włosi nie mieli z nimi szans. "Włoski sen zmienił się w koszmar" - pisze "La Stampa. "Przeszliśmy do historii! Jeszcze nigdy w finale dużego turnieju żadna drużyna nie przegrała tak wysoko" - wtóruje "Corriere dello Sport". Dziennik ten pisze, że hiszpańska drużyna kontrolowała przebieg meczu od pierwszej do ostatniej minuty, a w miarę upływu czasu Włosi grali coraz gorzej.
Tuttosport
"Dziękujemy!" Hiszpańska prasa zachwyca się grą mistrzów Europy. "Dziękujemy, dziękujemy, dziękujemy!" - tytułuje swój artykuł "Marca". Dziennik pisze, że Włosi pewnie nigdy nie zapomną pierwszych 15. minut finałowego meczu w Kijowie. "El Pais" opisując drogę Hiszpanii do mistrzostwa zwraca uwagę na rolę Xaviego, rozgrywającego drużyny Vicente del Bosque. "Xavi po raz kolejny jak satelita pomiędzy Iniestą i Fabregasem kilkukrotnie umieszczał piłkę na orbicie pomiędzy defensywą Squadra Azzurra" - czytamy.
Dziennik "AS"
