
Chciał zabawić publiczność podczas zawodów kulturystycznych. Sifiso Lungelo Thabete, młody sportowiec z Republiki Południowej Afryki, tak niefortunnie wykonał salto, że upadł na głowę. Kilka godzin później zmarł w szpitalu.
REKLAMA
Sifiso Lungelo Thabete to zwycięzca ostatnich mistrzostw świata juniorów w kulturystyce w kategorii do 75 kilogramów. Miał być jednym z najlepiej zapowiadających się zawodników w swoim kraju. Niestety, tragiczny wypadek pokrzyżował plany. Kiedy Thabete wszedł na matę, zaczął zachęcać kibiców do gromkich braw. Potem postanowił efektownie ich przywitać. Zrobił salto w tył, ale zamiast pewnie wylądować, upadł na głowę i złamał kark. Wszystko zarejestrowały kamery.
Sportowiec otrzymał natychmiastową pomoc, ale nie udało się go uratować. Zmarł kilka godzin później w szpitalu.
https://www.youtube.com/watch?time_continue=19&v=ROPRTf6W47s
Z całego świata kulturystyki płyną kondolencje. Magazyn "Muscle Evolution" pisze, że społeczność kulturystów jest "wstrząśnięta i przygnębiona" wiadomością o śmierci kolegi.