
8-letnie dziecko nie żyje, co najmniej pięć osób jest rannych, po tym jak rozpędzony samochód uderzył w budynek restauracji w gminie Sept-Sorts na wschód od Paryża.
Według lokalnych mediów kierowca pojazdu został już aresztowany. Cytowane źródła podkreślają, że nie jest jasne, z jakich pobudek działał. Telewizja BFMTV podaje jednak, że atak był "zamierzony".
Władze wykluczają motyw terrorystyczny zdarzenia - podała AFP, powołując się na swe źródła. Prokuratura w Meaux na wschód od Paryża podała, że chodzi o czyn umyślny, ale "co do zasady nic nie wskazuje na czyn terrorystyczny".
Sprawę skomentował minister spraw wewnętrznych Francji. Powiedział, że atak nie miał związku z terroryzmem.
Ledwie tydzień temu samochód, za kierownicą którego siedział Algierczyk, staranował grupę francuskich żołnierzy. W ataku sześć osób zostało rannych, dwie ciężko. Uznano, że było to "zamierzone działanie".
W lipcu ubiegłego roku doszło do ataku terrorystycznego w Nicei. Ciężarówka wjechała w ludzi na bulwarze, zabijając kilkadziesiąt osób.
