
"Ówaga, zaginęła lalka. Znalezłeś? Dzwoń" – ogłoszenie o takiej treści, wypisane i wymalowane ręką dziecka, wisi na witrynie ING Banku Śląskiego na warszawskim Bemowie. Choć lalki nie znaleziono, bank zareagował w naprawdę imponujący sposób.
REKLAMA
Mimo że na sugestywnym rysunku dziewczynka wskazała, że cechą charakterystyczną lalki jest "tiulowa spódniczka", nikt do tej pory się nie zgłosił. Dlatego bank ING wziął sprawy w swoje ręce. Na facebookowym profilu czytamy: "nic nie zastąpi ukochanego przytulasa w tiulowej spódniczce, ale na takie wezwanie nie mogliśmy pozostać obojętni".
Bank zapowiedział, że wkrótce w tym konkretnym oddziale na Bemowie na dziewczynkę czekała będzie druga lalka. "Wkrótce w naszym oddziale pojawi się jej długowłosa siostra. Buzia trochę się różni, ale spódniczkę ma całkiem podobną . Mamy nadzieję, że autorce uroczego ogłoszenia będzie się podobać" – napisano.
Czekamy na zdjęcie z uśmiechniętą autorką ogłoszenia. A póki co: wielka brawa dla ING za reakcję!