
Być może nie zawsze udaje mu się zgasić papierosa przed wejściem na wizję, ale berlińskiemu korespondentowi TVP nie sposób odmówić zacięcia śledczego. Podczas gdy inni dziennikarze po prostu relacjonują co się dzieje, Cezary Gmyz dodaje do tego swój szósty zmysł.
REKLAMA
Zamach terrorystyczny w Barcelonie nadal jest jednym z najczęściej poruszanych tematów na Twitterze. Głos postanowił zabrać także korespondent TVP w Niemczech, Cezary Gmyz, znany z oryginalnych wejść na żywo i lansowania zamachowej teorii smoleńskiej.
Otóż zdaniem Gmyza w przypadku zamachów można mówić o pewnej prawidłowości. Jak przenikliwie zauważył korespondent TVP, w miejscu kolejnych ataków w różnych miastach dostrzega tych samych reporterów. "Przypadek?" – pyta Gmyz.
Odpowiedzi na to pytanie udzielili pracownikowi TVP inni internauci (w tym dziennikarze), choć chyba nie do końca po jego myśli.
Być może istnieje jednak proste wyjaśnienie zagadki trapiącej Cezarego Gmyza. Redakcje mogą wysyłać stałych korespondentów i oni też pewnie "wszędzie" nieprzypadkowo widzą pracownika TVP.