
Widać, że rząd nie radzi sobie z wizerunkową porażką, a kolejne wizyty na miejscu nawałnic zamiast pomagać, jeszcze bardziej pogarszają sytuację. Tym razem Mariusz Błaszczak "nie dał rady". Internet nie wybacza.
REKLAMA
- Wydawałoby się, że to jest solidne drzewo, a złamane niczym zapałka - tak mniej więcej wyglądała rozmowa ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka ze strażakiem, który pracował przy usuwaniu połamanych drzew. Nie wiadomo, czy speszyły go kamery i mikrofony i swobodna konwersacja nie wyszła, czy rzeczywiście nic więcej nie miał do powiedzenia, ale rzeczywiście nie wyszło najlepiej.
Internet już ocenił spontaniczność rozmowy i nie są to najlepsze recenzje.
Patrząc na kilka poprzednich dni i kilka prób ratowania wizerunku przez rząd, można dojśc do wniosku, że chyba korzystniejsze byłoby milczenie.
