
Do tragicznego zdarzenia doszło w miejscowości Długi Borek w województwie warmińsko-mazurskim. Trzech pracowników zakładu zajmującego się odpadami pochodzenia zwierzęcego zginęło w trakcie pracy.
REKLAMA
Zakład utylizacyjny, w którym doszło do tego wypadku, znajduje się w Długim Borku w gminie Świętajno. Wiadomo już, że trzech mężczyzn wpadło do zbiornika, w którym utylizuje się odpady. Jak pisze "Tygodnik Szczytno", pierwszy z nich wpadł do kotła, a dwóch pracujących z nim kolegów próbowało go ratować. Bezskutecznie, wszyscy zginęli na miejscu. Na miejscu pracują już służby, ciała mężczyzn są całe, nie zostały zmiażdżone.
To nie pierwsza tragiczna sytuacja tego typu. Co jakiś czas do szerszej opinii publicznej przebijają się informacje o... śmierci w szambie. To, co na pierwszy rzut oka może budzić u niektórych internautów uśmiech na twarzy, jest prawdziwie niebezpieczną sytuacją. Wystarczy przypomnieć sytuację z lipca 2014 roku, gdy do szamba wpadł mężczyzna. Rodzina i pracownicy ruszyli mu na pomoc. Łącznie zginęło wtedy siedem osób. – Tam było tylko 3 proc. tlenu. Oni się topili i dusili jednocześnie. Żałuję, że to widziałem – mówił wtedy jeden ze strażaków.