
Posłanka Krystyna Pawłowicz opublikowała na Facebooku wpis, w którym zrecenzowała poczynania prezydenta Andrzeja Dudy dotyczące reformy sądownictwa.
REKLAMA
Posłanka Pawłowicz zwróciła uwagę na fakt, że prezydent przygotowuje własną koncepcję wymiaru sprawiedliwości, chodzi tu o ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.
Potem, zdaniem posłanki, prezydent będzie mógł podpisać "jego wersje" ustaw lub zakwestionować wersje zmienione w Sejmie według koncepcji, które "wybrali polscy wyborcy". Zdaniem Pawłowicz, byłoby to jednak naruszenie zasad prawa podobne temu, jakie zastosował Trybunał Konstytucyjny w latach 2015/2016, który "sam napisał projekt ustrojowej dla siebie, potem pilnował jej dokładnego z projektem uchwalenia przez Sejm, a potem (…) sam – jako Trybunał – ocenił poprawność merytoryczną i legislacyjną "swojej" ustawy".
Jak podsumowała Pawłowicz, trybunał był sędzią we własnej sprawie, czym złamał podstawową zasadę prawa. "Prezydent jest na podobnej drodze", pisze Pawłowicz.
Nie jest to jej zdaniem sytuacja prawidłowa, gdyż prezydent decyduje o złożeniu podpisów pod swoimi ustawami, które są w myśl jego osobistych koncepcji i to nawet biorąc pod uwagę fakt, że ma on konstytucyjne prawo do inicjatywy ustawodawczej. "Degraduje Sejm jako przedstawiciela Narodu, degraduje i osłabia partie polityczne i unieważnia ich zwycięskie programy reform, których żądali wyborcy", stawia mocną tezę Pawłowicz.
Pawłowicz spuentowała to stwierdzeniem, że takie zachowanie przekształca ustrój państwa z parlamentarnego w prezydencki, a tego konstytucja "jeszcze nie przewiduje".
