
Po przeliczeniu ponad 98 procent głosów 66,24 proc. biorących udział w referendum w Chorwacji opowiedziało się za wstąpieniem do Unii Europejskiej. Osiem lat temu ponad 77 proc. Polaków zdecydowało o akcesie do UE.
REKLAMA
Różnica jest spora, świadczy zapewne o słabej kondycji Unii, która pogarsza się przez kryzys finansowy. Musimy wziąć pod uwagę, że Chorwaci są blisko geograficznie i gospodarczo z m.in. pogrążonymi w problemach Włochami.
Sami też nie są wolni od kłopotów finansowych. Przed niedzielnym referendum rząd ostrzegał, że odrzucenie członkostwa mogłoby skutkować obniżeniem ratingu kredytowego Chorwacji, a to z kolei wpłynęłoby na spowolnienie wzrostu gospodarczego.
Mimo kryzysu, kraj byłej Jugosławii jednoznacznie opowiedział się za przystąpieniem do Unii. Dla samej Chorwacji ma to oznaczać przypływ unijnych środków na zwalczanie 17-procentowego bezrobocia. Dla Unii to ważny sygnał, że nawet w czasie kryzysu ma sporo do zaoferowania potencjalnym kandydatom.
