Akt oskarżenia przeciwko byłemu księdzu Jackowi M. nakazał wycofać Krzysztof Sierak, zastępca ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.
Akt oskarżenia przeciwko byłemu księdzu Jackowi M. nakazał wycofać Krzysztof Sierak, zastępca ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Twitter/Jacek M.

Wiemy już dlaczego zastępca ministra sprawiedliwości Krzysztof Sierak nakazał wycofanie aktu oskarżenia przeciwko byłemu księdzu Jackowi M., któremu prokuratura okręgowa we Wrocławiu postawiła zarzut "publicznego nawoływania do nienawiści wobec osób narodowości żydowskiej i ukraińskiej"

REKLAMA
Polecenie wycofania z sądu aktu oskarżenia byłego księdza Jacka M. wydała Prokuraturze Rejonowej we Wrocławiu Prokuratura Krajowa. Prokuratura napisała w komunikacie, że "wygłaszał przemówienie, w trakcie którego, pod pozorem krzewienia postaw patriotycznych, publicznie nawoływał do nienawiści na tle różnic wyznaniowych i narodowościowych wobec osób narodowości żydowskiej i ukraińskiej".
Mówił o "banderowcach zalewających Wrocław i Polskę" i wzywał do "walki z lewactwem, żydostwem i z komunizmem, które wciąż panoszą się w naszej ojczyźnie”.
Rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik mówiła, że wycofanie aktu oskarżenia nastąpiło ze względu na niepełny materiał dowodowy, a błędy postępowania przygotowawczego nie pozwalały na prawidłowe procedowanie w sprawie. W piśmie Prokuratury Krajowej podpisanym przez zastępcę Zbigniewa Ziobry Krzysztofa Sieraka zażądano wycofania z sądu aktu oskarżenia w celu uzupełnienia materiału dowodowego. To precedens, bo zwykle o takie uzupełnienie występuje prokurator okręgowy lub regionalny.
Sierak wskazywał na brak konkretnych cytatów Jacka M., ale te cytaty, jak pisze "Gazeta Wyborcza" znajdowały się w pierwotnym akcie oskarżenia. Zostały wcześniej usunięte na wniosek prokuratury okręgowej. Zastępca Ziobry chce też, by ponownie przesłuchiwać przedstawicieli mniejszości żydowskiej i ukraińskiej. Zarzuca, że wrocławscy śledczy nie powołali biegłych z zakresu lingwistyki, politologii i historii.
Z takiego obrotu sprawy oczywiście cieszy się Jacek M. "Chcieli mnie oskarżyć za miłość do Ojczyzny! PK interweniuje. Dutkiewicz, Gleichgewicht, Gaweł, głupio wam?" – napisał na Twitterze.
źródło: "Gazeta Wyborcza"