Ministerstwo Środowiska nie oszczędza na kursach dla urzędników. Kurs języka angielskiego będzie nas kosztował prawie 400 tysięcy złotych.
Ministerstwo Środowiska nie oszczędza na kursach dla urzędników. Kurs języka angielskiego będzie nas kosztował prawie 400 tysięcy złotych. Fot. Sławomir Kamiński/ Agencja Gazeta

Podnoszenie kwalifikacji to naprawdę zbożny cel. A szczególnie jeśli chodzi o kompetencje językowe. Z tego założenia wyszli urzędnicy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, którzy na kurs językowy wybierają się do Wielkiej Brytanii. Za publiczne pieniądze.

REKLAMA
Dosyć drogą wycieczką urzędników do Wielkiej Brytanii zainteresował się poseł Platformy Obywatelskiej Tomasz Kostuś. Zapytał on Ministerstwo Środowiska, które formalnie nadzoruje Fundusz, dlaczego urzędnicy muszą jechać na kurs aż do Wielkiej Brytanii i czy kwota niemal 400 tysięcy zł dla 40 osób to racjonalny wydatek. Odpowiedź ze strony ministerstwa była zaskakująca.
"Koszt podróży do Wielkiej Brytanii i z powrotem (…) pracownik NFOŚiGW będzie opłacał z własnych środków" – tak brzmi wyjaśnienie podpisane przez wiceministra Mariusza Gajdę. "Pracownicy NFOŚiGW, zwłaszcza wykonujący zadania z zakresu wydatkowania środków pochodzących z funduszy zagranicznych, muszą posiadać stosowne kompetencje językowe" –dodał w swojej odpowiedzi wiceminister. Na 10 tysięcy złotych, które przypadnie na jednego urzędnika, składa się opłata za 40 godzin lekcyjnych (w tym połowa to zajęcia grupowe), które mają być rozłożone na 5 dni. W tym czasie urzędnicy-kursanci mają mieszkać u brytyjskich rodzin lub w hostelach.
Polepszanie kompetencji językowych urzędników jest jak najbardziej słuszne i potrzebne, ale Ministerstwo Środowiska i Fundusz nie wywiązały się z patriotycznego obowiązku. Podobny kurs, wraz z noclegami w hotelu, wyżywieniem i native speakerem w Polsce, kosztowałby około 120 tysięcy złotych.
Źródło: Fakt