logo

Opakowania, na których dominuje cyrylica, zaczęły pojawiać się na drogeryjnych półkach zaledwie 3-4 lata temu. Pamiętam, że gdy koleżanka z akademika wracała z Ukrainy, zawsze w paczce przywoziła mi naturalne kosmetyki, które działały na moje włosy i skórę lepiej niż polskie produkty. Niestety jeszcze 5 lat temu, trudno było w sklepie dostać maskę Babci Agafii czy szampon Eco Laboratorie. Na szczęście się to zmieniło i teraz możemy cieszyć się naturalnymi składami, zamawiać je przez internet czy kupić w sklepie stacjonarnym. Pierwsze zachwyty nad kosmetykami z Rosji szybko przyćmione zostały jednak wątpliwościami – czy na pewno są naturalne i bezpieczne? W sieci pojawiły się nawet relacje na temat poparzeń czy oszukanych etykiet. Nie zostały potwierdzone, a z opinii klientek wynika, że skarby ze wschodu zdobywają coraz szersze rzesze fanek. Wybrałyśmy 10 produktów lub zestawów, które zagwarantują wam nie tylko pielęgnację, ale i dostarczą niezapomnianych wrażeń zapachowych. Bo w tej drugiej kwestii zgoda jest 100 procentowa – trudno uwolnić się od stonowanych naturalnych aromatów lub silnych, owocowych w sam raz na jesienne wieczory.

REKLAMA
Planeta Organica, marokańska maska do włosów
Jeżeli wierzyć obsłudze sklepu Bio Organica i komentarzom w internecie, ten produkt to hit. A wiele klientek kupuje kilka opakowań na zapas. Maska stworzona została na bazie organicznego oleju arganowego, który regeneruje i chroni przed promieniowaniem UV. Jest szczególnie cenna dla tych, którzy mają problem z nadmiernym wypadaniem włosów. Ten produkt zagwarantuje wam intensywne odżywienie włosa i jednoczesną pielęgnację tych osłabionych. Dzięki obecności oliwy z czarnych oliwek aktywizuje pracę gruczołów, a olej wawrzynu pobudzi wzrost. Intensywny i przyjemny zapach sprawi, że nie będziemy z zegarkiem w ręku odliczać 5-10 minut, które maska musi przeleżeć na naszej głowie. To prawdziwa uczta dla zmysłów.

Cena około 30 zł za 300 ml.

White Agafia, serum do twarzy
Produkty Babci Agafii są bodaj najbardziej znaną w Polsce marką ze wschodu. Posiadają już sporą grupę wiernych klientów. Serum zawiera w 98% komponenty pochodzenia roślinnego pozyskane z najczystszych terenów Syberii. Przeznaczone jest dla kobiet przed 35. rokiem życia. Dlaczego nazywane jest ochroną młodości? Bo zawiera naturalnie tonizujące serum do twarzy. W składzie znajdziemy płucnicę śnieżną, piołun, jałowiec, rokitnik, białą dziką różę czy malinę moroszkę. To wszystko wpływa na spowolnienie starzenia, wzmocnienie działania kremu na dzień, nawilżenie i nasycenie cery niezbędnymi witaminami i aminokwasami.

Za 30 ml zapłacimy około 20 zł. Producent gwarantuje również, że w produkcie nie znajdziemy silikonów, alkoholu, sztucznych barwników, parabenów czy… produktów pochodzących z przerobu ropy naftowej.

Eco Laboratorie, krem do rąk
Ten produkt to chyba jednak więcej niż tylko krem. To maska z organicznym olejem avocado, proteinami kaszmiru, olejem pistacjowym i prowitaminą B5. Nie trzeba go zmywać, nie zawiera silikonów i parabenów, nie zostawia uczucia tłustych rąk. Co na przykład dla mnie jest bardzo ważne, z uwagi, że mam duży problem z suchą skórą. Tym bardziej w okresie jesienno-zimowym i tym bardziej, że mam tendencję do zapominania rękawiczek. Jeden dzień testowania i moje dłonie są widocznie odżywione, a tuż po nałożeniu kremu nie mogłam powstrzymać się przed ciągłym przybliżaniem ich do twarzy. Były miękkie, krem szybko wchłonął się w skórę, a do tego ten zapach… Jakbym od godziny trzymała ręce w beczce z żelkami.

Za 100 ml zapłacimy około 13 zł.

Planeta Organica, szampon i balsam marokański
Te produkty należą do wspomnianej już kultowej serii marokańskiej. Mnie przekonał podpis „do wszystkich rodzajów włosów”. Próbowałam już wielu produktów i nieliczne, ewentualnie szampony do włosów farbowanych spełniały moje oczekiwania. W przypadku produktu Planety Organicy mamy gwarancję oczyszczenia. Wie o tym każdy, kto w przypadku pielęgnacji miał kontakt z czarną gliną marokańską, która jest głównym składnikiem szamponu. Włosy są po zastosowaniu gładkie i elastyczne. Glinka posiada silne właściwości absorpcyjne i usuwa toksyny. Dzięki obecności w składzie ambry nasze włosy będą miękkie, a skóra głowy nasycona przeciwutleniaczami.

Po umyciu możemy pokusić się również o marokański balsam, który przepełniony jest „marokańskim złotem”, czyli znanym doskonale olejem arganowym. Ekstrakt z mięty natomiast wspomoże wzrost i sprawi, że przestanie dotyczyć nas problem z zapchanym przez nieodżywione włosy odpływem.

Za oba produkty o objętości 280 ml zapłacimy po około 18 zł.

Natura Siberica, szampon neutralny do bardzo wrażliwej skóry głowy
To produkt, o którym usłyszałam „o nim trzeba wspomnieć”. Dlaczego? Bo jest świetną propozycją dla tych, którzy mają problem z wrażliwą skórą i trudno im znaleźć szampon, po którym nie będą chcieli czuć swędzenia czy podrażnienia. W składzie znaleźć możemy mało znany uczep trójlistny. Pod tą tajemniczą nazwą kryje się jedno z najbezpieczniejszych ziół, które delikatnie pielęgnuje i likwiduje świąd. Działanie uczepu wspomaga lukrecja i mydlica lekarska, które zawierają naturalne saponiny. Dzięki temu nie drażnią skóry i nie niszczą naturalnej ochrony. A jeżeli to was nie przekonuje, to w składzie naleźć można dobrze nam znany rumianek, który łagodzi stany alergiczne i przyspiesza proces gojenia się skóry. Jest to produkt hipoalergiczny, idealny dla wrażliwych klientek, ma bardzo delikatny zapach.

Za 400 ml zapłacicie około 30 zł.

Natura Siberica, rokitnikowy scrub do skóry głowy
Wstyd się przyznać, ale w pierwszej kolejności redakcyjnie zakochałyśmy się w opakowaniu. Dopiero potem we wnętrzu. Opinie na temat tego produktu są jednoznaczne – najlepiej od razu lecieć do sklepu i go wypróbować. Użytkowniczki potwierdzają, że delikatnie oczyszcza, przedłuża świeżość włosów o nawet dwa dni, bo te mniej się przetłuszczają, a przyjemna piana dobrze się spłukuje. Niektóre nazywają go nawet odkryciem roku, co nie dziwi biorąc pod uwagę, że w składzie znajdziemy ałtajski olej rokitnikowy i olej arganowy, które sprzyjają produkcji keratyny, a ta zapewnia włosom blask i trwałość.

Za 200 ml zapłacimy około 27 zł.

Bania Agafii, maska do twarzy
Kolejny hit w 100% naturalny. Opakowanie różowe skrywa w sobie prawdziwą bombę odżywczą – maska wzmocniona jest sokami jagód z rosyjskiej tajgi, dzięki czemu regeneruje i odżywia oraz wyrównuje koloryt. Dodatkowo zawiera soki z poziomki, dzikiej maliny, jagody kamczatskiej i dzikiej róży. Po takiej mieszance skóra szybciej się regeneruje, jest chroniona przed czynnikami zewnętrznymi i tonizuje się.

Złote opakowanie to maska odmładzająca z białą glinką. Zawiera w sobie mleko łosia, które odżywia 4 razy szybciej niż mleko krowie i syberyjskie zioła, które nadają skórze sprężystości i elastyczności. Dodatkowo zawartość organicznego białego wosku pszczelego chroni skórę przed odwodnieniem.

Za opakowanie 100 ml zapłacimy 8-13 zł.

Eco Laboratorie, cukrowy scrub do ciała (detox) i liftingujący krem do ciała
To propozycje idealne na jesienne rytuały w łazience. Gdy za oknem ziąb i deszcz, zapachy ukryte w tych opakowaniach dostarczą niezapomnianych doznań. Te aromaty po prostu oszałamiają i relaksują. Jeżeli zatem nie macie czasu na skorzystanie z profesjonalnego masażu, łapie cukrowy scrub. Ten roślinny produkt zmiękczy, nawilży i odżywi (masło shea/karite, olej z migdałów), a kumkwat w składzie nasyci skórę witaminami.
A po takim detoksie warto sięgnąć po krem do ciała z otrębami owsianymi, olejem z pestek moreli i migdałów i ekstraktem z owoców karamboli. Dodatkowa zawartość masła kakaowego nawilży i zregeneruje naskórek. Skóra będzie napięta i widocznie odmłodzona.

Za 250 ml zapłacimy około 20-25 zł.

Eco Laboratorie, szampon regenerujący i balsam regenerujący
Tę markę poznałam jako pierwszą – znajoma ze wschodu wychwalała produkty Eco Laboratorie i przywoziła mi je z Ukrainy. Były wyjątkowo pomocne, gdy miałam włosy obciążone wypachnionymi szamponami i odżywkami, przez co doszłam do punktu krytycznego i musiałam myć włosy dwa razy dziennie. Istny koszmar, na który zaradził szampon regenerujący do włosów zniszczonych i farbowanych. Bo tak, regularnie maltretowałam włosy coraz nowymi kolorami. Produkt zawiera olej z nasion żurawiny i jagód acai, a wolny jest od parabenów i silikonów. Olej arganowy i olej jojoba skutecznie nawilżają i regenerują zniszczone włosy. Jeżeli mamy szczególnie zniszczony włos dodatkowo można użyć równie naturalnego balsamu.

Oba produkty kupimy za około 20 zł (200-250 ml).

Natura Siberica, kremy na noc, na dzień i pod oczy
Krem na dzień odmładzający na bazie oleju cedrowego to idealna propozycja dla cery dojrzałej. Ukrywa weń cladonia śnieżna to unikalna roślina z najczystszych rejonów Syberii, która ma odmładzające działanie. Z tej samej linii możemy kupić również krem na noc i pod oczy. Klientki szczególnie cenią sobie uczucie ukojenia, widoczne odżywienie po regularnym stosowaniu i dozownik z pompką.

Ceny kremów, zależnie od rodzaju wahają się od 40 do 80 zł.

Polub BLISS na Instagramie[block position="indent"]252867[/block]