Opakowania, na których dominuje cyrylica, zaczęły pojawiać się na drogeryjnych półkach zaledwie 3-4 lata temu. Pamiętam, że gdy koleżanka z akademika wracała z Ukrainy, zawsze w paczce przywoziła mi naturalne kosmetyki, które działały na moje włosy i skórę lepiej niż polskie produkty. Niestety jeszcze 5 lat temu, trudno było w sklepie dostać maskę Babci Agafii czy szampon Eco Laboratorie. Na szczęście się to zmieniło i teraz możemy cieszyć się naturalnymi składami, zamawiać je przez internet czy kupić w sklepie stacjonarnym. Pierwsze zachwyty nad kosmetykami z Rosji szybko przyćmione zostały jednak wątpliwościami – czy na pewno są naturalne i bezpieczne? W sieci pojawiły się nawet relacje na temat poparzeń czy oszukanych etykiet. Nie zostały potwierdzone, a z opinii klientek wynika, że skarby ze wschodu zdobywają coraz szersze rzesze fanek. Wybrałyśmy 10 produktów lub zestawów, które zagwarantują wam nie tylko pielęgnację, ale i dostarczą niezapomnianych wrażeń zapachowych. Bo w tej drugiej kwestii zgoda jest 100 procentowa – trudno uwolnić się od stonowanych naturalnych aromatów lub silnych, owocowych w sam raz na jesienne wieczory.

Cena około 30 zł za 300 ml.

Za 30 ml zapłacimy około 20 zł. Producent gwarantuje również, że w produkcie nie znajdziemy silikonów, alkoholu, sztucznych barwników, parabenów czy… produktów pochodzących z przerobu ropy naftowej.

Za 100 ml zapłacimy około 13 zł.

Po umyciu możemy pokusić się również o marokański balsam, który przepełniony jest „marokańskim złotem”, czyli znanym doskonale olejem arganowym. Ekstrakt z mięty natomiast wspomoże wzrost i sprawi, że przestanie dotyczyć nas problem z zapchanym przez nieodżywione włosy odpływem.
Za oba produkty o objętości 280 ml zapłacimy po około 18 zł.

Za 400 ml zapłacicie około 30 zł.

Za 200 ml zapłacimy około 27 zł.

Złote opakowanie to maska odmładzająca z białą glinką. Zawiera w sobie mleko łosia, które odżywia 4 razy szybciej niż mleko krowie i syberyjskie zioła, które nadają skórze sprężystości i elastyczności. Dodatkowo zawartość organicznego białego wosku pszczelego chroni skórę przed odwodnieniem.
Za opakowanie 100 ml zapłacimy 8-13 zł.

A po takim detoksie warto sięgnąć po krem do ciała z otrębami owsianymi, olejem z pestek moreli i migdałów i ekstraktem z owoców karamboli. Dodatkowa zawartość masła kakaowego nawilży i zregeneruje naskórek. Skóra będzie napięta i widocznie odmłodzona.
Za 250 ml zapłacimy około 20-25 zł.

Oba produkty kupimy za około 20 zł (200-250 ml).

Ceny kremów, zależnie od rodzaju wahają się od 40 do 80 zł.
Polub BLISS na Instagramie[block position="indent"]252867[/block]
