Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Płace osób zatrudnionych w "budżetówce" zostały zamrożone z powodu kryzysu. Ale posłów kryzys nie dotyka. Od 1 lipca dostali podwyżki - każdy po 500 złotych więcej na prowadzenie własnego biura.

REKLAMA
O podwyżkach parlamentarzyści zdecydowali już w grudniu ubiegłego roku. Szef Kancelarii Sejmu Lech Czapla mówił wtedy, że te 500 złotych więcej na prowadzenie biura poselskiego każdemu się należy, bo "wzrosły ceny produktów i usług". W sumie posłowie na utrzymanie biura mają d dyspozycji już ponad 12 tys. złotych miesięcznie. Wydatki to m.in pensje pracowników (kierowca, asystent, sekretarka), sprzęt i opłata za wynajem pomieszczeń.
Nie pierwszy raz posłowie udowadniają, że kryzys kryzysem, ale na parlamentarzystach oszczędzać nie trzeba. To już druga w ciągu ostatnich trzech lat podwyżka, która wzbogaca budżet na utrzymanie biura poselskiego. W 2009 roku wyniosła jednak nie 500 złotych, ale dwa razy więcej - 1000 złotych.
W nadchodzących latach budżet państwa uszczupli także inna inwestycja związana z działalnością parlamentarzystów. Do 2015 roku zostanie oddany do użytku nowy biurowiec przy Wiejskiej, z wielkimi salami dla parlamentarnych komisji. Koszt: 55 milionów złotych.