Ryszard Petru nie łagodzi kursu wobec prezydenta Andrzeja Dudy. Szef Nowoczesnej twierdzi, że głowa państwa "gra ręka w rękę z PiS".
Ryszard Petru nie łagodzi kursu wobec prezydenta Andrzeja Dudy. Szef Nowoczesnej twierdzi, że głowa państwa "gra ręka w rękę z PiS". Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta

Przewodniczący Nowoczesnej Ryszard Petru idzie o krok dalej na wojennej ścieżce, na której znalazł się z prezydentem Andrzejem Dudą po ostatnich rozmowach w sprawie nowej reformy wymiaru sprawiedliwości. – Jestem przekonany, że on działa ręka w rękę z Prawem i Sprawiedliwością – alarmował Petru we wtorkowy poranek.

REKLAMA
Kolejny cios w głowę państwa Ryszard Petru postanowił wymierzyć podczas wywiadu udzielanego Radiu ZET. – Na spotkaniu z prezydentem przekonałem się jednoznacznie, że gra ręka w rękę z Prawem i Sprawiedliwością. Zaproponuje ustawy zgodne z tym, czego PiS od niego oczekuje. Z tym, że zastąpi Zbigniewa Ziobrę Andrzejem Dudą – mówił szef Nowoczesnej w rozmowie z Konradem Piaseckim.
Jego zdaniem, prezydenckie pomysły na reformy także oznaczają upolitycznienie sądownictwa. Tylko, że tym razem ma ono zostać dokonane "przez osobę, która jest bardziej lubiana niż minister Ziobro". – To oznacza tak naprawdę koniec trójpodziału władzy – ocenił Ryszard Petru. Ostrzegał on także przed tym, iż prezydent Andrzej Duda ma "udawać niby-opozycję".
Jak informowaliśmy w naTemat w minioną środę, Ryszard Petru był w zasadzie jedynym politykiem opozycji, który ostro zareagował na to, co usłyszał od głowy państwa podczas rozmów poświęconych projektowi nowej reformy wymiaru sprawiedliwości. Gdy Platforma Obywatelska, Kukiz'15 i Polskie Stronnictwo Ludowe wykazywały wolę współpracy z Pałacem Prezydenckim, w Nowoczesnej uderzono w zupełnie inne tony.
– Potwierdziły się nasze najgorsze obawy. Mianowicie propozycje prezydenta są takie, że polityczną rolę ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego zastąpi prezydent. Będziemy mieli do czynienia z ustawami dotyczącymi Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa, które doprowadzą do upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości w Polsce – mówił oburzony Petru tuż po wyjściu ze spotkania z Dudą.
źródło: Radio ZET