Robert Biedroń wytknął redaktorowi Lisiewiczowi niewiedzę.
Robert Biedroń wytknął redaktorowi Lisiewiczowi niewiedzę. Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

Miało być pewnie dowcipnie i złośliwie, zamiast tego redaktor Lisiewicz zaliczył wpadkę, której nie omieszkał mu wypomnieć Robert Biedroń. Poszło o pingwiny, homoseksualistów i "Eskimosów z Antarktydy".

REKLAMA
Robert Biedroń nie ma lekkiego życia, politycy PIS utrudniają mu je na wszelkie możliwe sposoby. Zdenerwowany wyznał, że PIS go dyskryminuje w sprawie budowy pomorskiej autostrady. Prezydent Słupska nie poddaje się jednak i jak sam zapewnia, doniesie nawet pingwinom na Antarktydzie, jeśli polityka PIS będzie uderzała w jakość życia mieszkańców Polski.
Ta deklaracja nie spodobała się jednemu z czołowych prawicowych publicystów, Piotrowi Lisiewiczowi. W "Gazecie Polskiej" napisał, że doradza Biedroniowi pisemną formę donosu, bo Eskimosi bardzo słabo tolerują homoseksualistów. Miało być pewnie dowcipnie i złośliwie, problem w tym, ze o ile na Antarktydzie są wielkie stada pingwinów, o tyle nie znajdzie się tam ani jednego Eskimosa. Ci bowiem żyją na półkuli północnej. – Nie czytajcie gazet, które was ogłupiają – apeluje na Facebooku Robert Biedroń, podający wypowiedź Lisowskiego jako przykład skutków prawicowej edukacji.