
Marszałek Karczewski jest nie tylko politykiem, ale także lekarzem. Pewnie dlatego zdecydował się tak otwarcie przeciwstawić premier Beacie Szydło, która "nie lekceważy głosów tych, którzy oczekują prawa do nieszczepienia dzieci". – To niebezpieczna moda – twierdzi marszałek Senatu.
REKLAMA
Politycy, jeśli chcą zachować nieźle płatną pracę muszą wsłuchiwać się w głos ludu. I gdy lud mówi, że oczekuje prawa do nieszczepienia dzieci, premier rządu Beata Szydło przyznaje na antenie Radia Maryja, że nie lekceważy tych wypowiedzi.
Jednak nie wszyscy politycy partii rządzącej tak bezkrytycznie podchodzą do tematu unikania szczepionek. Chlubnym przykładem jest marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Sam jest lekarzem i wie, że dzieci szczepić po prostu trzeba. Ruch przeciwników szczepień nazwał niedobrą modą przychodzącą z zagranicy. I dowodzi, że tam gdzie antyszczepionkowcy są szczególnie aktywni wzrasta liczba zachorowań na choroby, o których współcześni lekarze uczyli się wyłącznie na lekcjach historii medycyny.
źródło: RMF FM
