
Wygląda na to, że prezydenckie weta, a później propozycje ustaw zgłoszone przez Andrzeja Dudę, mogą na dłuższy czas wstrzymać reformy sądownictwa, na których jeszcze niedawno tak zależało politykom PiS. Jarosław Kaczyński woli zamrozić dyskusję na ten temat do przyszłej kadencji, niż zgodzić się na prezydenckie pomysły w sprawie KRS czy Sądu Najwyższego – donosi RMF FM.
REKLAMA
Dziennikarze radia RMF dotarli do informacji, z których wynika, iż Jarosław Kaczyński zamierza wstrzymać ofensywę zmierzającą do zreformowania sądownictwa, jeśli prezydent nie ugnie się i nie wprowadzi poprawek do swoich projektów ustaw o KSR i SN. Prawo i Sprawiedliwość nie chce zgodzić się na prezydenckie propozycje i prezes Prawa i Sprawiedliwości woli poczekać z przebudową ustroju sądów do przyszłej kadencji. Jarosław Kaczyński ma wszelkie podstawy przypuszczać, że za kilka lat będzie mu łatwiej. Dziś sondaże wskazują na przeszło 40 procentowe poparcie dla PIS, a Andrzej Duda na rok przed wyborami prezydenckimi może być bardziej spolegliwy wobec Kaczyńskiego, jeśli PiS wygra kolejne wybory.
Jeśli prezydent się nie ugnie teraz, politycy PiS mają się skupić na promowaniu sukcesów gospodarczych rządu, chwaleniu ministra Morawieckiego. Jak donosi RMF, Jarosław Kaczyński przykazał swoim posłom i ministrom, że w świat ma iść wyłącznie propaganda sukcesu.
źródło: RMF FM
