
Wygląda na to, że PiS wreszcie będzie musiało zmierzyć się z protestem, w którym nie chodzi tylko o spory polityczne lub światopoglądowe. Zupełnie inne podłoże ma bowiem startująca w poniedziałek akcja Porozumienia Rezydentów OZZL. Młodzi polscy lekarze zamierzają dziś głodować i symbolicznie oddawać krew, by w ten sposób zaprotestować przeciwko bolączkom służby zdrowia.
REKLAMA
Celem Porozumienia Rezydentów OZZL jest nie tylko wywalczenie wyższych wynagrodzeń dla młodych lekarzy, ale także zmuszenie rządzących do przeznaczenia większych środków na funkcjonowanie całej służby zdrowia. "Domagamy się realnych działań rządu, a nie pozornych ruchów, które poprawią sytuację w publicznym systemie. Żądamy zmian, które doprowadzą do wzrostu dostępności leczenia i diagnozowania pacjentów oraz poprawy warunków pracy dla pracowników ochrony zdrowia" – czytamy w komunikacie Porozumienia Rezydentów OZZL.
Protest zaplanowano na dziś nieprzypadkowo. To odpowiedź na wchodzące w życie zmiany związane ze stworzeniem sieci szpitali, które dla zwykłych Polaków oznaczają koniec z nocną i świąteczną opiekę medyczną na znanych od lat zasadach. Dla medyków nowa reforma Prawa i Sprawiedliwości wiązała się natomiast ze zmianami organizacyjnymi i kadrowymi, ale nie zmieniła sytuacji najmniej zarabiających lekarzy i nie pozwoliła na skończenie z powszechną pracą na kilku etatach. Wątpliwe też, by dzięki niej udało się skrócić kolejki, w których pacjenci muszą oczekiwać na pomoc.
Dlatego najważniejszym postulatem dzisiejszego protestu Porozumienia Rezydentów OZZL jest doprowadzenie do tego, by w najbliższych latach rząd przeznaczał na funkcjonowanie służby zdrowia nie mniej niż 6,8 proc. PKB. Zdaniem młodych lekarzy, byłby to klucz do rozwiązania najbardziej palących problemów w polskich szpitalach i przychodniach. Poza tym rezydenci wskazują na brak personelu medycznego w wielu placówkach i obciążanie medyków nadmierną biurokracją
Jak zamierzają protestować członkowie Porozumienia Rezydentów OZZL? Wiadomo już, że w Warszawie kilkudziesięciu lekarzy zamierza rozpocząć głodówkę protestacyjną. To jednak nie wszystko, bo protest odbywa się w całej Polsce. Wielu młodych medyków zaplanowało wzięcie urlopu na żądanie lub zdecydowało się na "protestacyjne" oddanie krwi.
