Wiceprezes stacji CBS została błyskawicznie zwolniona za swoje słowa o ofiarach masakry w Las Vegas.
Wiceprezes stacji CBS została błyskawicznie zwolniona za swoje słowa o ofiarach masakry w Las Vegas. Facebook/Hailey Geftman-Gold

To była największa masakra w dziejach Stanów Zjednoczonych. W jej wyniku zginęło co najmniej 59 osób, a ponad 500 jest rannych. Tragedia zszokowała ludzi na całym świecie. Są jednak po niej również słowa okrutne, które po prostu nie mieszczą się w głowie.

REKLAMA
Zwłaszcza że wypowiedziała je Hayley Geftman-Gold, wiceprezes CBS, czołowej amerykańskiej stacji telewizyjnej. Jej zdaniem, "ofiary nie zasługują na współczucie, ponieważ fani muzyki country często są republikanami i zwolennikami noszenia broni". Firma zareagowała błyskawicznie, Geftman-Gold została zwolniona, mimo że usunęła swój wpis na Facebooku i przeprosiła za swoje słowa.
Napisała, że szczerze ich żałuje i jest jej bardzo przykro z powodu bliskich ofiar dotkniętych tragedią. Swoje komentarze określiła jako haniebne. Dodała, że nie odzwierciedlają przekonań byłego już pracodawcy.
Rzeczniczka CBS powiedziała stacji Fox News, że Geftman-Gold naruszyła standardy firmy i dlatego nie jest już pracownicą CBS. Jak powiedziała, poglądy wyrażone w mediach społecznościowych są nie do przyjęcia dla wszystkich w CBS.
Masakry dokonał Stephen Paddock. Jest oskarżony o zabójstwo 59 osób i ranienie kolejnych ponad 500 podczas festiwalu country w Las Vegas. Paddock miał strzelać w tłum ludzi z 32. piętra hotelu Mandala. Masakra miała miejsce podczas koncertu Jasona Aldeana. Policja podjęła akcję przeciwko Paddockowi po godz. 22. Zanim jednak wpadła do pokoju hotelowego, gdzie doszło do śmierci oskarżonego, Paddock zdążył opróżnić kilka magazynków z bronią, strzelając gdzie popadnie. To największa masakra w historii USA.
Paddock urodził się 9 kwietnia 1953 roku, prawdopodobnie służył w Wietnamie. W przeszłości był pracownikiem firmy zbrojeniowej Lockheed Martin. Miał licencję pilota i był właścicielem dwóch samolotów. Posiadał pozwolenie na polowanie w stanie Alaska.
Nieznane są na razie motywy potwornej zbrodni, policja jednak podejrzewa, że udział w niej miała także jego przyjaciółka Marilou Danley, której cały czas poszukuje. Do udziału w masakrze przyznało się Państwo Islamskie, FBI jednak to zdementowało. Paddock nie miał żadnej kryminalnej przeszłości. Z dotychczasowych informacji śledczych wyłania się obraz człowieka nieprzyjaznego otoczeniu i unikającego towarzystwa.

źródło: Daily Mail