
Do wyborów samorządowych zostało jeszcze mnóstwo czasu, ale we wtorkowe popołudnie poinformowano, że na Nowogrodzkiej już dziś toczą się rozmowy na ten temat w ścisłym kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości. Czy Jarosław Kaczyński szykuje jakąś niespodziankę?
REKLAMA
Teoretycznie wszystko jest wiadome, w przyszłym roku mają się odbyć wybory samorządowe. Dla Prawa i Sprawiedliwości będą one swoistym papierkiem lakmusowym, dzięki któremu Jarosław Kaczyński będzie mógł zweryfikować faktyczne poparcie przez wyborami parlamentarnymi w 2019 roku. Dziś sondaże dają PiS poparcie na poziomie 43 proc.
Zdobycie samorządów jest dla PiS tym ważniejsze, że w wielu gminach suweren nie kocha partii Jarosława Kaczyńskiego i od lat wybiera głosuje przeciwko jego kandydatom. PiS imało się już różnych sztuczek, żeby odwrócić ten trend. Miało temu na przykład służyć stworzenie wielkiej metropolii warszawskiej, czyli szalony pomysł Jacka Sasina zmierzający do przyłączenia do stolicy ponad 30 otaczających ją gmin. Wszystko po to, żeby rozmyć głosy mieszkających w mieście przeciwników Prawa i Sprawiedliwości głosami bardziej przyjaznych partii rządzącej mieszkańców przedmieść.
Ścisłe kierownictwo PiS spotkało się dziś na naradzie w siedzibie partii przy Nowogrodzkiej, i jak donoszą reporterzy Radia Zet przedmiotem obrad mają być między innymi właśnie przyszłoroczne wybory samorządowe. Rodzi się pytanie, co prezes Kaczyński wymyślił tym razem?
źródło: Radio ZET
