
Opozycja nie zamierza biernie przyglądać się zastanawiającym działaniom policji wobec organizacji kobiecych. Pierwszy do działania w tej sprawie ruszył były minister obrony narodowej, a dziś senator Platformy Obywatelskiej Bogdan Klich. Korzystając z narzędzi, które daje mu prawo, zadał ministrowi spraw wewnętrznych i administracji Mariuszowi Błaszczakowi kilka trudnych pytań w sprawie nalotów na fundacje i stowarzyszenia.
Jak informowaliśmy w naTemat, tuż po ogólnopolskich protestach w ramach "Czarnego Wtorku" do kilku organizacji broniących praw kobiet wkroczyła policja, która zabezpieczyła komputery i dokumentację. Takie naloty miały miejsce między innymi w siedzibach Centrum Praw Kobiet w Warszawie, Łodzi i Gdańsku oraz w zielonogórskim Stowarzyszeniu "BABA". "Oficjalnie postępowanie dotyczy pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości, jednak obawiamy się, że jest to jedynie pretekst lub sygnał ostrzegawczy aby nie angażować się w działania nie będące po myśli partii rządzącej, takie jak Czarny Protest" – komentowały działaczki CPK.
W obliczu tych wydarzeń stać biernie nie zamierza zajmujący się sprawami organizacji pozarządowych senator Platformy Obywatelskiej Bogdan Klich, którego opinia publiczna z pewnością wciąż kojarzy głównie jako byłego szef MON w latach 2007-2011. W czwartkowe popołudnie skorzystał on z przysługującego senatorom prawa do uzyskania informacji od członków rządu i postanowił zadać kilka ważnych pytań szefowi MSWiA Mariuszowi Błaszczakowi.
"Jaki jest powód przeprowadzenia ogólnopolskiej akcji policyjnej w Warszawie, Gdańsku, Łodzi i Zielonej Górze przeciwko Fundacji Centrum Praw Kobiet oraz Stowarzyszeniu "BABA"? Jaki jest związek między tymi działaniami Policji a zaangażowaniem osób z w/w organizacji w ogólnopolski protest kobiet? Jaki jest cel zajęcia komputerów i innych nośników elektronicznych, które uniemożliwiają prowadzenie przez w/w organizacje działalności? – pyta Klich.
"Bardzo proszę o pilne ustosunkowanie się do przedstawionych pytań, ponieważ w powszechnym przekonaniu przeprowadzona akcja policyjna jest bezpośrednią reakcją na demonstracje w obronie praw kobiet, które miały miejsce dzień wcześniej" – podsumowuje senator PO.
Ostra reakcja nastąpiła także ze strony posłanek i posłów Nowoczesnej. Podobne pytania w sprawie policyjnych nalotów na organizacje kobiece zadali szefowi MSWiA Katarzyna Lubnauer, Joanna Scheuring-Wielgus, Monika Rosa, Ewa Lieder, Kamila Gasiuk-Pihowicz, Ryszard Petru, Radosław Lubczyk, Jerzy Meysztowicz, Witold Zembaczyński i Piotr Misiło. Politycy Nowoczesnej zdecydowali się też zaoferować pomoc prawną organizacjom, które znalazły się na celowniku policji.
