
Każdy, kto do tej pory oglądał mecze polskiej reprezentacji w piłce nożnej, będzie musiał zmienić swoje przyzwyczajenia. Zamiast na Polsacie, zmagania będą transmitowane w TVP. Kurski chwali się sukcesem, problem w tym, ze umowę wynegocjowali jego poprzednicy.
REKLAMA
– Warto mieć marzenia. Marzyłem, żeby TVP transmitowała mecze reprezentacji narodowej, wreszcie się udało, od dziś mamy wyłączność – chwalił się wczoraj na antenie Telewizji Polskiej prezes Jacek Kurski. I to prawda, TVP ma rzeczywiście wyłączność, przez najbliższe pięć lat Robert Lewandowski i jego koledzy będą grać wyłącznie na antenie telewizji publicznej.
Problem w tym, że Jacek Kurski nie zrealizował marzenia, nie miał żadnego wpływu na to, co się stało. Jak bowiem informuje "Gazeta Wyborcza", umowę podpisano w 2014 roku, gdy prezesem TVP był Juliusz Braun, a dyrektorem redakcji sportowej Włodzimierz Szaranowicz. Kurski zwyczajnie przypisuje sobie zasługi poprzedników.
Źródło: gazeta.pl
