
Chyba lepiej dla premier Beaty Szydło, by Jarosław Kaczyński nie zobaczył zdjęcia, które właśnie na Twitterze zamieścił Donald Tusk. Bo nie dość, że szefowa rządu pozwoliła się sfotografować w towarzystwie przewodniczącego Rady Europejskiej, to na obrazku ze szczytu w Bratysławie widać, że oboje byli w całkiem dobrych nastrojach.
REKLAMA
Z pierwszego zarzutu Beata Szydło co prawda może tłumaczyć się prezesowi Prawa i Sprawiedliwości tym, iż przed tzw. family photo na europejskich szczytach nie da się uciec. Pewną okolicznością łagodzącą będzie zapewne też to, iż pani premier stanęła przed obiektywem tak, by od Donalda Tuska oddzielali ją premierzy Węgier, Czech i Słowacji. Jednak fakt, iż na jej twarzy gościł uśmiech podobny do tego zauważalnego u przewodniczącego Rady Europejskiej, wygląda już kłopotliwie...
Tyle ironii. A już zupełnie serio warto przy tej okazji zwrócić uwagę na to, jak daleko zaszła wojna polsko-polska. Na to, jak rzadko zdarza się, by na jednym zdjęciu Polacy mogli zobaczyć dwóch – choćby kurtuazyjnie – uśmiechających się do siebie przeciwników politycznych.
A gdzie wykonano to zdjęcie, którym Donald Tusk pochwalił się na Twitterze? Przedstawia ono spotkanie szefa RE z premierami państw członkowskich Grupy Wyszehradzkiej, do którego doszło na marginesie Szczytu Konsumenckiego w Bratysławie. Jak widać na fotografii, obok Beaty Szydło i Donalda Tuska uczestniczyli w nim premier Węgier Viktor Orban, premier Czech Bohuslav Sobotka i szef słowackiego rządu Robert Fico.
