Jacek Krzysztofowicz zeznawał przed komisją badającą aferę Amber Gold.
Jacek Krzysztofowicz zeznawał przed komisją badającą aferę Amber Gold. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Kolejną osobą, która została wezwana przed komisję badającą aferę Amber Gold był Jacek Krzysztofowicz. Były zakonnik zeznawał, jak jeździł na koszt Marcina P. i jego żony do Wenecji i Florencji, tłumaczył też, co się stało z darowizną, jaką Marcin P. przekazał na klasztor.

REKLAMA
Krzysztofowicz znał się z Marcinem P. i jego przyszłą żoną od ponad 10 lat. To on udzielał im ślubu, po którym brał udział w hucznym weselu w hotelu Hilton. Siedział przy jednym stole z adwokatem Amber Gold i rzecznikiem prasowym firmy. Później miał korzystać z gościnności małżeństwa P. jeszcze przynajmniej dwukrotnie, gdy jeździł na ich koszt do Wenecji i Florencji.
Teraz były przeor zeznawał przed komisją, która stara się wyjaśnić aferę. Twierdził, że darowiznę, jaką na jego ręce przekazali na rzecz klasztoru małżonkowie P. oddał swojemu następcy. Miało to być około 1,5 miliona złotych. Jednocześnie Krzysztofowicz zaprzeczał, by miał na prośbę twórcy piramidy finansowej przechowywać złoto u siebie w mieszkaniu.
Jacek Krzysztofowicz nie jest już zakonnikiem. Porzucił klasztor Dominikanów w 2013 roku po tym, jak powiedział publicznie, że odważył się żyć i kochać. Zrzucił habit dla kobiety, później miał szukać pracy między innymi w TVP.
źródło: se.pl