Magdalena Ogórek zakpiła z rezydentów
Magdalena Ogórek zakpiła z rezydentów Fot. screen z TVP

TVP próbowała zdyskredytować protestujących rezydentów twierdząc, że jedzą kawior. Teraz pojawiła się inna teoria. Magdalena Ogórek na antenie telewizji publicznej opowiedziała, że widziała na własne oczy, jak dwójka protestujących... piła kawę latte w warszawskiej kawiarni.

REKLAMA
Ogórek zabrała głos w programie "Studio Polska", który poświęcony był właśnie protestowi rezydentów. Była kandydatka SLD na prezydenta Polski wsparła twierdzenia dziennikarzy TVP, jakoby protestujący wiedli bogate życie. – W jednej z warszawskich kawiarni nagle dwójka młodych ludzi obok mnie, kończąc swoje latte, wyciągnęła transparent dosyć obszerny, na patyku. I tam było napisane: żądamy 6,8 PKP, chcemy poprawy służby zdrowia. Ja poszłam za nimi, oni dołączyli po paru krokach właśnie do tego protestu – stwierdziła.
W tym samym programie kuriozalną tezę wygłosił także Adam Borowski, były opozycjonista i szef klubu "Gazety Polskiej" w Warszawie. Według niego głodówka rezydentów jest tak naprawdę "kuracją odchudzającą". – Mnie to śmieszy jak oni się tam kładą, już są wielkimi bohaterami. 12-dni głodóweczka, 10 kilo spada i ja normalnie pracowałem. To jest hucpa. 7 dni to jest nic – kpił.