logo
mat. prasowe

Nigdy nie przekonało cię to całe Halloween. Z jednej strony fajnie, bo następnego dnia wolne, ale jednak to trochę smutne święto i jakoś nie do końca czujesz przebieranie się, trupie makijaże z YouTube'a i wieczór z wycinaniem dyni ze szczerbatym uśmiechem. Za to lubisz obejrzeć film dla ludzi o mocnych nerwach, poczuć dreszczyk grozy, nawet jeśli kończy się to nerwowym rozglądaniem się na ciemnej ulicy tuż po wyjściu z kina. Zgadza się? Mamy zatem kilka propozycji na halloweenowy wieczór, które mogą ci się spodobać.

REKLAMA
"Piła: Dziedzictwo"
/ mat. prasowe
Jeśli widziałeś siedem poprzednich części Piły i na żadnym etapie nie czułeś rozczarowania, ósma część jest dla ciebie. Istnieje nawet szansa, że wyjdziesz zachwycony. Powrót Piły po siedmiu latach nie jest po prostu kolejną historią z serii. Ten film to zwrot w kierunku fanów. W jednej z najlepszych scen filmu znajdujemy się pokoju-mauzoleum pamięci Jigsawa. Możemy po raz drugi popatrzeć na użyte przez szaleńca przebrania, maski, pułapki i narzędzia, a każde z nich przypomina mrożące krew w żyłach sceny z poprzednich części. To naprawdę mocne podsumowanie.

W kinach od 27 października 2017

"To"
/ mat. prasowe
"Nie musisz spoglądać wstecz, by dostrzec te dzieciaki. Pozostaną częścią ciebie, tak jak kiedyś były skarbnicą wszystkich twoich aspiracji", pisał Stephen King w literackim pierwowzorze filmu "To". Zatem, jeśli lata temu bałeś się klauna Pennywise'a masz okazję spotkać go po raz kolejny... Co do samego filmu: "to obraz pełen paradoksów, który chciałby mieć w swoim portfolio każdy reżyser horrorów: jednocześnie kameralny i epicki, sentymentalny i stający w kontrze do nostalgicznej narracji fanów, opowiadający o stwarzaniu demonów we własnej głowie i walce z nimi siłą wyobraźni.". No cóż, dokładnie tak! Film bez bezsensownych wątków, przesadnie dramatyzujących zdjęć i muzyki. Scenariusz broni się sam, a klimat robi swoje. Czerwonych balonów będziecie unikać co najmniej tydzień po seansie!

Tylko nie idźcie do kina sami! "Samotne dziecko jest dla potworów słabsze"...

"A ghost story"
/ mat. prasowe
Dobry wybór dla tych, którzy w Halloween są bardziej w polskim klimacie – bliżej im do wspominania zmarłych i ogólnej refleksji o przemijaniu aniżeli zajadania popcornem wartkiej akcji o wampirach. To film o duchu, ale nie straszącym i wszechmogącym, lecz tęskniącym i zagubionym. Ani to horror, ani melodramat. Krytycy nazywają "Ghost story" filmową poezją i dziełem uniwersalnym. "Nie jest to łatwe kino, bo wymagające od widza uwagi i skupienia, ale szczodrze wynagradzające ten wysiłek", pisze jeden z recenzentów. Halloween dla romantyków i na serio.

Kino Muranów od 27 października 2017

"Krucyfiks"
/ mat. prasowe
Gratka dla fanów wszystkiego o egzorcyzmach. To nowy film twórców "Obecności" i "Annabelle", w dodatku oparty na faktach. Przez cały film, wraz z bohaterką, dziennikarką śledczą próbujemy znaleźć odpowiedź na pytanie czy skazany na karę więzienia ksiądz zabił niewinną zakonnicę, czy może przegrał walkę z uwięzionym w jej ciele demonem. Pewna winy księdza kobieta wyrusza do miasteczka, w którym miały miejsce przedziwne wydarzenia i z każdym swym kolejnym krokiem odkrywa jak bardzo mogła się mylić. Ten reżyserski zabieg ma prawdopodobnie wciągnąć również sceptycznie nastawionych do tematyki filmu widzów. Nie da się ukryć – działa.

W kinach od 13 października 2017.

"Śmierć nadejdzie dziś"
/ mat. prasowe
Konwencję filmu już znacie – to pętla czasu. Główna bohaterka przeżywa ostatni dzień swojego życia jak "Dzień Świstaka". Za każdym razem zostaje zamordowana przez tajemniczą postać w przerażającej masce lalki-bobasa. Jeśli nie dowie się kim jest morderca, jeśli go nie przechytrzy,ten koszmarny dzień będzie powtarzał się w nieskończoność. Jeśli chodzi o klimaty to mamy collage, studenckie ciacha i wyrachowaną główną bohaterkę w typowym amerykańskim stylu. Wciągająca fabuła w lekkiej, popcornowo-hollywoodzkiej stylistyce. Film idealny na lekkie Halloween z przyjaciółmi.

W kinach od 27 października 2017.